Archiwum kategorii: Produkty

Opisy ciekawych produktów

Pasta pappardelle ai gamberetti

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (Brak ocen)
Loading...

Prosta potrawa z makaronu i krewetek, którą można przygotować w kilkanaście minut. Makaron pappardelle dobrze się komponuje z krewetkami ale można z powodzeniem użyć innego typu np.: linguine(wstążki), tagliatelle(tasiemki), penne(rurki) czy fusilli(świderki). Jest to typowe danie domowe w kuchni basenu morza śródziemnego, zwłaszcza popularne we Włoszech i w Chorwacji.

Składniki dla 4 osób:

500g makaronu

500g świeżych drobnych krewetek lub 200-300g mrożonych obranych krewetek koktajlowych.

1 duży pomidor lub kilka pomidorków cherry

szklanka białego wina, im słodsze tym lepiej

garść siekanej natki pietruszki

oliwa

czosnek

sól

pieprz

papryczka pepperoncino

 

Wykonanie:

Makaron wrzucamy do wrzącej, osolonej wody.

Krewetki(świeże) obieramy z łupinek. Kroimy w małe kawałeczki pomidora. Czosnek z łupinką zgniatamy i wrzucamy na rozgrzaną w garnku lub patelni oliwę wraz z pokruszonymi lub zmielonymi, suszonymi papryczkami lub siekanymi świeżymi. Wyjmujemy czosnek i na jego miejsce wrzucamy pomidorki. Zostawiamy żeby chwilkę się rozprażyły, w tym czasie obieramy czosnek i siekamy, dodajemy wraz z krewetkam do garnka. Po krótkim smażeniu, zalewamy całość winem. Zmniejszamy ogień i przykrywamy pokrywką żeby się dusiło.

Odcedzamy makaron na niespełna minutę przed czasem opisanym na opakowaniu, tak żeby pozostał al dente. Nie przelewamy zimną wodą, gorącą pastę dorzucamy do garnka, dodajemy pietruszkę, pieprz i sól do smaku i delikatnie mieszamy. Jeśli wyszło zbyt słodkie można skropić sokiem z cytryny. Gotowe danie nakładamy bezpośrednio na talerze lub podajemy w dużej misie.

Podawać z wiejskim, żytnim chlebem, kawałkiem cytryny oraz białym, lekkim winem.

 

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Dania rybne, Dania z makaronu, Ryby i owoce morza, Tradycyjne i oznaczony tagami , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Skomentuj

Harrira – marokańska zupa z soczewicy – wegetariańska

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (2 głosów, średnia: 5,00 z 5)
Loading...

This slideshow requires JavaScript.


Aby poczuć smak Maroka nie trzeba przemierzać tysiąca kilometrów, wystarczy odrobina pracy i mnóstwo aromatycznych przypraw aby przenieść się w magiczny świat północnoafrykańskiej kuchni. Oryginalnie zupę Harirra przyrządza się z dodatkiem mięsa, ta wersja jest jednak zupełnie pozbawiona składników pochodzenia zwierzęcego, można więc spokojnie nazwać ją wegańska.

Jeśli ktoś woli wersję z mięsem, wystarczy dodać je na początku smażenia. Potrawę tę tradycyjnie jada się podczas ramadanu, dlatego dodatek czosnku jest mocno kontrowersyjny, gdyż bogobojni muzułmanie podczas ramadanu unikają czosnku, żeby nie przeszkadzać jego intensywnym zapachem wspólmodlących się w meczecie. Mnie takie ograniczenia nie dotyczą a czosnek lubię więc jest go w mojej zupce dużo ale każdy powinien się kierować własnym gustem w tej sprawie. Tradycyjna wersja jest też często zaciągana mąką lub zagęszczana makaronem. W mojej wersji jest dodatek kaszy bulgur, która również jest bardzo popularna w Maroku.

Podajemy z cytryną oraz plackiem arabskim(można zastąpić tortillą), pitą lub z ewentualnie chlebem. W Maroku często serwuje się do tej zupy suszone daktyle, figi lub inne słodkie owoce.

Składniki:

  • 400g czerwonej soczewicy – opakowanie
  • 200g zielonej soczewicy
  • puszka ciecierzycy lub 200g suchych ziaren, namoczonych oraz wstępnie ugotowanych
  • 2 cebule
  • 2 marchewki
  • pół korzenia selera(lub jedne mały) oraz seler naciowy
  • 1 korzeń pietruszki
  • mielone przyprawy w dużej ilości (jak na zdjęciu):papryka słodka, papryka ostra lub chili, curcuma, kumin, szafran, suszony imbir, kolendra ziarna, sól. Trochę pieprzu i szczypta cynamony
  • Woda – ok 2 litrów
  • szklanka przecieru pomidorowego
  • Garść siekanej świeżej kolendry i garść siekanej natki pietruszki.
  • Niepełna szklanka kaszy bulgur lub drobnego makaronu
  • Opcjonalnie czosnek

Przygotowanie

W garnku rozgrzewamy trochę oliwy na dużym ogniu. Warzywa kroimy w kostkę i wrzucamy do garnka smażymy przez chwilę cały czas mieszając. Dodajemy mielone lub roztarte w moździerzu suche przyprawy. Po chwili dodajemy zieloną soczewicę. Cały czas mieszając staramy się nie przypalić, po około minucie zalewamy garnek połową wody.

Zmniejszamy ogień jak tylko zacznie wrzeć i gotujemy tak przez około 15 minut, następnie dodajemy czerwoną soczewicę a po kilku kolejnych minutach również cieciorkę z puszki. Gotujemy aż czerwona soczewica zacznie się rozpadać, stopniowo dolewając resztę wody. Na koniec wlewamy przecier pomidorowy, dodajemy bulgur i po około 10 minutach, na chwilę przed zdjęciem z ognia, siekaną zieleninę i doprawiamy mielonym kuminem pieprzem i sokiem z cytryny. Zupa powinna być trochę kwaskowa.

 

This slideshow requires JavaScript.

Podajemy na gorąco w głębokich miseczkach, przystrojone pietruszką i kolendrą. Najlepszy efekt wizualny daje podanie w glinianych miseczkach jakich używa się w Maroku. Osobno podajemy dodatki: kawałek cytryny lub limonki, mielony kumin, mielony pieprz. Niektórzy dodają do zupy jeszcze jajka i jogurt lub śmietanę

 

 

 

 

 

 










 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Egzotyczne, Leguminy, Tradycyjne, Wegetariańskie, Zupy i oznaczony tagami , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Skomentuj

Czerwone wegetariańskie gołąbki

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (1 głosów, średnia: 5,00 z 5)
Loading...

This slideshow requires JavaScript.

Przyzwyczailiśmy się że gołąbki to ryż z mięsem. Pokażę dziś jak zrobić tradycyjne polskie gołąbki w zupełnie nowej, bezmięsnej odmianie. Czerwona kapusta jest w tym wypadku jedynie atrakcyjnym dodatkiem, równie dobrze spisałaby się tu zwykła kapusta biała. Całość doprawiona pastą tikka masala aby nadać wyjątkowego, indyjskiego charakteru.

składniki:

2 średnie kapusty

0,5 kg ryżu

1 por

2 średnie papryki

250g boczników lub innych grzybów

2 marchewki

1 korzeń pietruszki

1 mały korzeń selera

3 ząbki czosnku

1-2 jajka

2 łyżki pasty tikka masala lub łyżka suszonej przyprawy garam masala

pieprz sól do smaku

papryka suszona w proszku – łagodna lub ostra zależnie od upodobań

Olej lub oliwa do smarzenia

 

Ryż gotujemy na sypko w garnku(nie w torebkach). Gdy gotowy, pozostawiamy pod przykryciem do wystygnięcia.

Aby liście kapusty nadawały się do zawijania gołąbków, należy najpierw ją sparzyć. W dużym garnku doprowadzamy do wrzenia wodę, po czym wkładamy do niej główkę kapust z wyciętym „głąbem”. Parzymy pod przykryciem przez około 5 minut. Czerwona kapusta potrzebuje trochę więcej czasu, można ją spokojnie do 15 minut przytrzymać.

Ostrożnie wyjmujemy z garnka kapustę przy pomocy dużego widelca wbitego w dziurę po głąbie. przekładamy na miskę i zostawiamy do lekkiego ostygnięcia aby się nie poparzyć. Kiedy już ostygnie, delikatnie odrywamy liście uważając aby nie połamać. Jeśli liście są wciąż kruche, należy wsadzić ją na powrót do garnka na kilka minut aż do zmięknięcia. Z każdego liścia ostrym cienkim nożem, tnąc wzdłuż nerwu odcinamy grubiała, twardą nasadę liścia. Po zerwaniu kilku wierzchnich liści wkładamy kapustę na powrót do garnka w celu zmiękczenia pozostałych warstw.

W czasie gdy kapusta się parzy, kroimy wszystkie warzywa w ok pół centymetrową kostkę. Lekko nadgnieciony czosnek w łupince wrzucamy na rozgrzaną na patelni oliwę. Dosypujemy suszoną paprykę i mieszamy. Po chwili zdejmujemy czosnek a na patelnię wrzucamy warzywa korzeniowe a po chwili również świeżą paprykę. Następnie por i na koniec grzyby.

Farsz podlewamy lekko wodą żeby się nie palił, dodajemy pastę masala i pozostawiamy pod przykryciem na kilka minut, dusząc na małym ogniu i redukując do minimum płyny.

Mieszamy zawartość patelni z ryżem, dodajemy jajko i przyprawiamy solą i pieprzem do smaku.

Gołąbki zawijamy, kładąc 2-3 łyżki farszu na liść, następnie od strony zgrubienia zawijamy końcówkę do środka, następnie zawijamy do środka brzegi a na koniec obwijamy wszystko pozostałą częścią liścia.

W garnku lub brytfannie wlewamy cienką warstwę oleju na które układamy lekko sparzone liście kapusty. Również ścianki garnka wykładamy liśćmi Układamy na nich ciasno gołąbki, uważając żeby żaden nie dotykał dna ani ścianek naczynia. Układamy warstwami aż do krawędzi garnka, wierz przykrywamy również liśćmi. Na wierzch kładziemy łyżkę pasty masala i przelewamy ją ciepłą wodą(albo rozrabiamy pastę w kubeczku i wlewamy już zmieszane). Dopełniamy garnek wodą pozostawiając 2-3 cm od krawędzi naczynia.

Gotujemy na małym ogniu przez około 40 minut do godziny. Można podawać z ziemniakami i ulubionym sosem.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bezglutenowe, Dania z ryżu, Tradycyjne, Warzywa, Wegetariańskie i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Skomentuj

Frittata czyli Zapiekanka jajeczna ze szpinakiem i papryka

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (1 głosów, średnia: 5,00 z 5)
Loading...


Szukasz pomysłu na szybkie i zdrowe a przy tym pożywne śniadanie? Frittata to tradycyjna włoska przekąska, podobna do francuskich omletów. We włoskich domach, frittatę robi się ze wszystkiego co wpadnie pod rękę. Często dodaje się pozostały z obiadu, ugotowany makaron. Ten przepis można więc dowolnie modyfikować według własnego smaku.

Składniki:

2 jajka

100-200 g sera. Najlepiej zmieszać kilka rodzajów, w tym wypadku parmezan i gorgonzola.

1 marynowana lub grilowana papryka

3 ząbki czosnku

2 małe suszone papryczki pepperoni

1 opakowanie młodego szpinaku 100g

1-2 łyżki mąki

sól

pieprz i zioła do smaku. Dobrze pasuje rozmaryn, kminek, oregano i cząber ale każdy powinien doprawić jak lubi.

oliwa i/lub olej do smażenia

 

Na oliwię wrzucamy ząbki czosnku w łupinkach i pokruszone papryczki, czekamy aż się lekko zbrązowią. Zdejmujemy czosnek i wrzucamy szpinak zmniejszając ogień żeby się nie przypalił. W tym czasie kroimy paprykę w paseczki lub kostkę, siekamy podsmażony czosnek i dorzucamy całość do szpinaku. Przez kilka chwil jeszcze smażymy, doprawiamy do smaku po czym odstawiamy patelnię.

W misce mieszamy jajka z tartym lub okrojonym drobno serem. Dodajemy 2 łyżki wody i mąkę. Całość należy dokładnie roztrzepać żeby nie było gródek. Mąkę można pominąć, wtedy też nie dodajemy wody. Ciasto będzie wtedy bardzo delikatne i tródniej będzie osiągnąć jednolity, nie rozpadający się krążek

Na czystej, nie przywierającej patelni o małej średnicy, rozgrzewamy trochę oleju i wlewamy ciasto a następnie dodajemy szpinak i pozostałą zawartość drugiej patelni. Drewnianą łyżką delikatnie mieszamy, następnie pozostawiamy całość na kilkadziesiąt sekund żeby się ścięła. Na wierzch przykładamy talerz i odwracamy patelnię. Dolewamy na patelnię odrobinę oleju i powoli zsuwamy frittatę z talerza żeby obsmażyć drugą stronę. W razie potrzeby obrócić jeszcze raz, a następnie zdjąć na talerz i podawać, krojone w trójkąciki jak pizza. Podobnie jak ona, frittata świetnie smakuje z różnymi sosami lub ketchupem

Ten wpis został opublikowany w kategorii Warzywa, Wegetariańskie i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Skomentuj

Placuszki jarzynowe

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (2 głosów, średnia: 3,00 z 5)
Loading...

Każdy kucharz ma czasem problem z pozostałą z bulionu włoszczyzną. Ten prosty przepis pozwoli zagospodarować ugotowane wcześniej warzywa lub to co pozostało z niedzielnego rosołu. Oczywiście można go dowolnie modyfikować dodając gotowane ziemniaki, buraki czy pasternak. Jest to łatwa i szybka przekąska na imprezę albo pożywne śniadanie. Podane z dobrym sosem, np. grzybowym, będą intrygującą, bezmięsną alternatywą kotletów. Można podawać z różnymi sosami, ketchupem lub dipem.

Potrzebny będzie blender, robot kuchenny lub mikser z ostrzami do siekania!

Składniki na ilość placków widoczną na zdjęciach(1 talerz z górką):

  • Porcja gotowanych warzyw: 2-3 marchewki, 2 pietruszki, kawałek selera, i dowolne inne korzeniowe jakie akurat macie pod ręką
  • szklanka mąki – najlepiej razowa, świetne wychodzą z połączenia pszennej i żytniej mąki grubo ziarnistej
  • 2 jajka
  • sól
  • 2 suszone pomidory w oliwie
  • 3 ząbki czosnku
  • masło, ok. 10g – pół centymetrowy plaster standardowej kostki albo 2 łyżki oliwy
  • (opcjonalne)łyżka ajvaru lub innej pasty paprykowej aby nadać orientalnego posmaku
  • przyprawy do smaku
  • szklanka wody lub mleka – jeśli z wodą to warto dodać odrobinę słodkiej śmietanki
  • pół łyżeczki sody lub proszku do pieczenia
  • olej do smażenia

Całość poza mąką wrzucamy do blendera i mielimy na gładką masę stopniowo dolewając wody. Kiedy masa uzyska jednolitą konsystencję, dodajemy stopniowo mąkę uważając żeby ciasto nie było zbyt gęste. Ma mieć gęstość porządnego greckiego jogurtu, po wbiciu łyżka ma stać w miejscu ale na tyle rzadkie żeby mieszać i nakładać łyżką.

Na patelni rozgrzewamy olej uważając żeby się nie zaczął dymić i powoli łyżką nakładamy ciasto tworząc nieduże placuszki. Zbyt duże krążki będzie trudno obracać. Smażymy z obu stron na ciemnozłoty kolor uważając żeby nie przypalić. Zdejmujemy na ręcznik papierowy aby odsączyć z tłuszczu.

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Dania z resztek, Przekąski, Warzywa, Wegetariańskie i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Skomentuj

Zupa paprykowa wegetariańska

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (2 głosów, średnia: 3,00 z 5)
Loading...

Nadchodzą zimne dni, przyda się rozgrzewająca zupka z pieczonej papryki doprawiona mnóstwem aromatycznych dodatków. Jest to wersja bezmięsna ale jeśli ktoś lubi to może dodać kawałek np. wołowiny, jednak zupa jest wystarczająco syta i pożywna bez tego.

  • 2 duże słodkie czerwone papryki i jedna zielona (lub zestaw tri colore jaki często można spotkać w sklepach)
  • 1 średnia papryczka chili lub inna pikantna
  • 3-4 marchewki
  • 2 korzenie pietruszki
  • 1 mały korzeń selera lub kawałek dużego
  • kilka ziemniaków
  • por – kawałek
  • 1 cebula
  • 3 ząbki czosnku
  • gałązka rozmarynu
  • liść laurowy
  • majeranek
  • tymianek
  • cząber
  • estragon
  • czosnek niedźwiedzi
  • mielona kolendra(lub roztarta w moździerzu)
  • śmietanka lub mleko kokosowe
  • sos sojowy
  • sól
  • papryka słodka w proszku
  • przecier pomidorowy(ilość do smaku, ja dodałem ok 150g)
  • oliwa z oliwek
  • woda

Włoszczyznę i ziemniaki obieramy i kroimy. Część można zostawić w całości dla samego wywaru a część drobno pokroić żeby zupa była bardziej syta. Wkładamy do garnka i zalewamy wodą niewiele powyżej warzyw. Gotujemy na dużym ogniu, pod przykryciem do zagotowania. Kiedy zacznie wrzeć zmniejszamy ogień, dolewamy pól litra wody, dodajemy pół łyżki soli, łyżkę sosu sojowego i oliwy. Dorzucamy gałązkę rozmarynu i 1-2 listki laurowe. Pozostawiamy na wolny ogniu do gotowania.

W tym czasie do maksymalnie nagrzanego piekarnika wstawiamy papryki na 5-10 minut żeby zmiękczyć skórkę. Wyjmujemy, obieramy ze skóry, kroimy w krótkie paski. Na patelni szklimy cebulę pokrojoną w drobne piórka i posiekany czosnek, dodajemy do tego pokrojoną paprykę i lekko podsmażamy. Bez wyłączania palnika ściągamy zawartość z patelni i dodajemy do zupy.

Na tej samej patelni dolewamy w razie potrzeby odrobinę oliwy, zwiększamy ogień i wsypujemy paprykę w proszku, kolendrę i pozostałe suszone zioła. Lekko podprażamy do uwolnienia wszystkich aromatów uważając aby nie spalić i zalewamy całość przecierem pomidorowym z wodą w stosunku 3/2. Smażymy aż do zgęstnienia przecieru i rozprowadzając zupą dodać do garnka.

Na koniec w kubeczku rozprowadzamy 2-3 łyżki śmietanki z zupą i dolewamy zwartość do garnka

 

 

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bezglutenowe, Warzywa, Wegetariańskie, Zupy i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Skomentuj

Wegetariańskie leczo z nutą imbirową

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (3 głosów, średnia: 5,00 z 5)
Loading...

W życiu każdego rodzica przychodzi taka chwila, że latorośl pcha się do garów. W ramach wspierania rozwoju naszej małej gwiazdy pozwoliliśmy jej w całości przygotować obiad. Fakt pomagała nam wcześniej w przygotowywaniu potraw, ale samodzielnie jeszcze nic sama nie stworzyła. Więc oto jakie było nasze zdziwienie gdy powstało to wegetariańskie leczo z nutą imbirową. Z czystym sumieniem mogę zapenić że ten przepis wpisze się na stałe do naszej rodzinnej książki kucharskiej, dlatego i śmiało mogę was zachęcić byście sami spróbowali.

Wybraliśmy się na zakupy i oto produkty dobrane przez 10-letnią kucharkę:

2 marchewki

1 nieduża żółta papryka

1 cukinia (raczej mniejsza, lub pół dużej)

Groszek konserwowy 1 puszka (użyta połowa)

rzodkiew biała średnia

Koncentrat pomidorowy

miód

Sok pomidorowy (szklanka)

Kapary

papryka słodka mielona

imbir mielony

Estragon

1 batat

brązowy ryż

 

Przygotowanie:

 

Batata obieramy, kroimy w słupki, i wstawiamy do gotowania. W tym czasie, kroimy paprykę w kostkę i marchewkę w słupki. Wrzucamy razem na patelnię i smażymy aż zmiękną. Następnie dodajemy pokrojoną drobno cukinię i startą rzodkiew. Całość smażymy dalej aż cukinia dojdzie. W międzyczasie rozrabiamy koncentrat z wodą w stosunku 1:1,5 z przewagą wody i dodajemy szklankę soku pomidorowego. Doprawimy sos łyżką miodu, sporą ilością imbiru, papryki słodkiej oraz trochę mniej obficie estragonem. Gdy warzywa na patelni będą gotowe, zalewamy całość sosem, dorzucamy pół puszki groszku, kapary i ugotowanego batata. Dusimy chwilę, gasimy ogień, dodajemy posiekany szczypiorek, mieszamy i zostawiamy na chwilę pod przykryciem. Całość podajemy z brązowym ryżem. Wieżcie mi. Ten przepis warto wypróbować!

 

I kto by pomyślał że ten przepis to dzieło dziesięciolatki.

 

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Dania z ryżu, Inne, Warzywa, Wegetariańskie i oznaczony tagami , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Skomentuj

Zapiekanka ziemniaczana z serem

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (3 głosów, średnia: 5,00 z 5)
Loading...

Dlaczego mówimy zjedz mięso, a zostaw ziemniaczki? Czemu traktujemy je jako „upośledzonego” kuzyna warzyw, który jest jedynie dopychającym dodatkiem do obiadu? Może pora polubić ziemniaka na nowo? Czy wiesz ten poczciwy ziemniak ma w sobie dużo cennego potasu, masę witaminy C i niewiele kalorii? – dobrze już… Kończę z tymi pytaniami na które i tak nikt mi nie odpowie. Otóż drugi czytelniku pora przywrócić ziemniakowi jego chwałę.

1,5 ziemniaków

100 g aromatycznej kiełbasy

2 duże cebule

1 mozzarella

150 g sera gouda

Jogurt naturalny 125 ml

przecier pomidorowy 100ml

tymianek

oregano

sól

pieprz

Oliwa

Ziemniaki gotujemy w mundurkach (w ten sposób zachowamy najwięcej ich wartości. Gdy się ugotują, obieramy ze skórki i kroimy w krążki. Połową ziemniaków (tych ładniejszych i równiejszych wykładamy dno blachy skrapiamy je olejem, sypiemy odrobiną soli, pieprzu, tymianku i oregano, całoś posypujemy drobno porwaną mozzarellą wymieszną z 50 g startej goudy. Resztę ziemniaków kroimy w kostkę. Bierzemy rondelek i wlewamy do niego trochę oliwy. Rozgrzewamy i szklimy drobno pokrojoną cebulę wraz z tymiankiem i oregano. Gdy się zeszkli dodajemy jogurt naturalny wymieszany przecierem i podduszamy chwilę na wolnym ogniu intensywnie mieszając. Doprawiamy sos do smaku solą i pieprzem. Całość wylewamy na warstwę serów, z wierzchu posypując pokrojoną w plasterki kiełbasą. Kolejną warstwę stanowią pokrojone w kostkę ziemniaki, które znów opruszamy solą, tymiankiem i oregano. Pozostały ser posypujemy po wierzchu, skrapiamy lekko oliwą i wstawiamy do piekarnika ustawionego na 160 st. C aż ser się ładnie spiecze.

Może nie jest to przepis niskokaloryczny, ale na 100% pyszny! Czasem warto sobie pozwolić na małe święto w kuchni 😉

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bezglutenowe, Potrawy mięsne, Warzywa i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Skomentuj

Jak zrobić Tofu? – to proste!

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (2 głosów, średnia: 5,00 z 5)
Loading...

Ile razy kupione w sklepie tofu potrafiło was rozczarować? Mnie chyba zbyt wiele razy. Więc w głowie zaczął kiełkować pomysł. A co gdyby tak zrobić własne tofu?! No i zaczęło się grzebanie po pokrytych kurzem (przyznaję się, dawno tam nie sprzątałam) książkach kucharskich. Lektura by poznać podstawy, bo przyznam się szczerze nigdy wcześniej nie robiłam tofu, a wyjaśnienie że robi się je z soi, uważałam za wystarczające. Tu biję się w pierś i proszę o wybaczenie dla mej ignorancji. Jednak dla was moi kochani nadrabiam niewiedzę i oto jest. TOFU – domowe i pyszne. Jak nie wierzycie spróbujcie sami.

TOFU

Składniki:
350g soi
5,4 l wody
Ok. 5 cytryny (trzymaj ze 2 cytryny w zapasie)
sól

Soję namoczyć na noc. Następnego dnia znaleźć duży garnek (bardzo się przyda) odcedzić i zmiksować z 4 litrami zimnej wody.

Na dużym garnku ułożyć wyłożone gaza sito. Odcedzić na nim zmiksowaną mieszankę i dobrze odcisnąć. To, co pozostało na gazie przełożyć z powrotem do miski i ponownie zmiksować z  resztą wody. czynność z sitem powtórzyć. Zawartość garnka to mleko sojowe w stanie surowym (Cassper i jego kolega uważają że pachnie jak klej do tapet – pozdrawiam Cię Krzysztofie), To co mamy zebrało nam się na sicie to okara (można zrobić z niej kotlety sojowe, pasztety lub jako bazę do Piast sojowych!). Mleko gotujemy do wrzenia, by pozbyć się jego surowego smaku (jeżeli zastanawiacie się czy mleko sojowe potrafi wykipieć, to odpowiedź brzmi – TAK!). Korzystając z chwili, wyciśnijmy sok z cytryn (nie zapomnij patrzeć na garnek czy mleko nie kipi!)

Mleko zdejmij z ognia, gdy się tylko zagotuje i  dodaj do niego sól i sok z cytryn, mieszaj delikatnie by całość mogła się dobrze rozejść. Mleko powinno zacząć się ścinać – mówiąc najprościej powinno rozdzielić się na białe grudki (tofu) i niemal przezroczystą ciecz (serwatka). Jeśli mleko słabo się ścina, a płyn wciąż jest biały, sięgnij szybko po zapasowe cytryny. Zawartość garnka odcedzić na sicie wyłożonym gazą i pozostawić, aż tofu nieco ostygnie. Następnie za pomocą gazy dobrze je odcisnąć. Pozostawić w gazie i włożyć do lodówki, aby ser stężał. Ser potrzebuje na stężenie zostać w lodówce na całą noc.

Czy byłabym sobą, gdybym nie postarała się coś zmienić? Może i bym była, ale że gotuję zawsze od zupy strony to do jednej z 2 kostek tofu dodałam trochę czarnuszki – to był strzał w dziesiątkę! A co dodam następnym razem? Suszone pomidory? Oliwki? Świeżą bazylię lub kolendrę? Nie wiem, ale na pewno będę próbować! A wy?

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bezglutenowe, Inne, Leguminy, Porady, Wegetariańskie i oznaczony tagami , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Skomentuj

Pilaw z owocami morza

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (4 głosów, średnia: 5,00 z 5)
Loading...

Pilaw to potrawa wywodząca się z kuchni bliskiego wschodu. Najprościej rzecz ujmując jest ot ryż lub kasza(oryginalnie bulgur) duszona w bulionie lub wywarze warzywnym. Przed wiekami bardzo popularna potrawa, niemal w całej europie, również na stołach polskich sarmatów.

Dlaczego akurat dziś padło na pilaw? Odpowiedź jest prosta, sprzątanie lodówki połączone z chęcią wykorzystania czerwonego ryżu. Wczoraj Cassper kupił całego amura (karpiowata ryba), jako że na naszą trójkę jedna taka ryba to dużo więc trzeba było zagospodarować ją tak by nic się nie zmarnowało. A kto lepiej zagospodaruje jedzeniem jak nie kobieta? Zatem drodzy czytelnicy, wczoraj zrobiliśmy amura (obiecuję że dodam przepis niebawem), a to co zostało z ryby po wykrojeniu dwóch pięknych płatów posłużyło jako baza do wywaru rybnego (reszta mięsa też zostanie wykorzystana, ale o tym jutro 😉). Tak więc skoro już miałam wywar, a w szafce leżał czerwony ryż, zaś w zamrażarce czekały owoce morza, więc nie miałam innej opcji jak popełnić Pilaw.

potrzebujemy:

700ml wywaru rybnego

1 cebula

25g masła

2 łyżki oliwy z oliwek

2 ząbki czosnku

200g czerwonego ryżu

kurkuma

3 liście laurowe

500 g owoców morza (u mnie była to mieszanka krewetek, kalmarów, małż i ośmiorniczek)

sól i pieprz ziołowy

świeża kolendra do przystrojenia 😍

 

No to zabieramy się do gotowania.

Wstawiamy wywar rybny w garnku niech się ładnie zagotuje. W tym czasie obieramy i kroimy cebulę oraz czosnek. Rozpuszczamy na głębokiej patelni masło z dodatkiem oliwy. Dodajemy cebulę, gdy pojawią się pierwsze oznaki szklenia dodajemy rownież czosnek. Gdy cebula i czosnek zmiękną wsypujemy ryż i dokładnie mieszamy. Przelewamy wywar z garnka na patelnię,modrzewiami kurkumą i doprowadzamy całość do wrzenia. Dorzucamy liście laurowe i owoce morza, całość lekko solimy i doprawiamy pieprzem ziołowym. Zmniejszamy płomień i obserwujemy potrawę. Ryż czerwony dochodzi w Ok. 20-25 minut, więc pierwsze 15m gotujemy całość pod przykryciem, pod koniec gotowania odkrywamy patelnię i redukujemy ilość płynu. Gdy płyn niemal zniknie odstawiamy patelnię z ognia, przykrywamy ją gazetą i pozostawiamy na 5  minut. Całość posypujemy świeżą kolendrą. Do dania świetnie pasują grillowane warzywa, więc dodałam tak przyrządzonego bakłażana, delikatnie skrapiając go oliwą z oliwek.

powiem szczerze – było pyszne! Chociaż jak zwykle zrobione tak jakoś od zupy strony.

Gotujcie i nie zapomnijcie bawić się przepisami 😋

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bezglutenowe, Dania rybne, Dania z ryżu, Zbożowe i oznaczony tagami , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Skomentuj