Archiwum kategorii: Owoce

Racuchy tradycyjne jak babcine drożdżowe z jabłkami i gruszkami

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (5 głosów, średnia: 4,20 z 5)
Loading...

Pamiętacie z dzieciństwa smak puszystych racuchów drożdżowych z jabłkami? Jedna z najbardziej polskich tradycyjnych potraw śniadaniowych. Oczywiście, najlepsze racuchy zawsze robią babcie. Postaram się przybliżyć w niniejszym przepisie, przekazanym mi przez własną babcię, jaka jest tajemnica babcinych racuchów że zawsze są takie pyszne. Testowane na dzieciach, uwielbiają je. To idealna propozycja na pożywne i zdrowe śniadanie. Samo wykonanie, wbrew pozorom, nie zajmuje aż tak dużo czasu.

Skład:

Szklanka mleka
Szklanka mąki
1/4 kostki drożdży
3 łyżki cukru
2 jajka
1 łyżeczka soli
2 jabłka
2 gruszki
1 łyżeczka cukru wanilinowego
Olej do smażenia

Do miski rozkruszamy drożdże, zasypujemy częścią cukru i ucieramy przez chwilę aż się upłynni. Dolewamy 2 łyżki mleka i wsypujemy 2 łyżki mąki. Mieszamy dokładnie i odstawiamy tak przygotowany zaczyn, przykryty ściereczką w ciepłe miejsce do wyrośnięcia. W tym czasie przygotujemy pozostałe owoce.

Jabłka i gruszki trzemy na tarce do jarzyn a następnie przy pomocy sitka odcedzamy z soku.

Jajka rozdzielamy na żółtka i białka. Białka ubijamy na sztywną pianę, żółtka zaś ucieramy z pozostałym cukrem. Dodajemy mleko, mąkę i przetarte owoce bez soku oraz sól. Mieszamy delikatnie całość z zaczynem drożdżowym i pianą z białek. Ciasto powinno być dosyć gęste, ale na tyle płynne aby nalewać je łyżką. Do smaku i aromatu można doprawić kardamonem, cynamonem lub tartą skórką z cytryny. Najlepiej jest zostawić jeszcze na kilka – kilkanaście minut dodatkowego rośnięcia.

Smażymy na dużym ogniu z obu stron aż do zezłocenia, starając się aby nie przywarły do patelni.

Najlepiej podawać posypane cukrem pudrem albo ze śmietaną(może być bita lub kwaśna) lub dżemem

Ten wpis został opublikowany w kategorii dla dzieci, Owoce, Pieczywa i inne wypieki, Przekąski, Tradycyjne i oznaczony tagami , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Skomentuj

Jagodzianki drożdżowe nisko glutenowe

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (4 głosów, średnia: 4,00 z 5)
Loading...

A wiecie ze w lesie pojawiły się już jagody? Na wykonanie bułeczek z 1 kg mąki potrzebujemy ok 300g jagód, nazbieranie takiej ilości nie zajmie więcej niż godzinę. Oczywiście, jagody można też kupić ale takie własnoręcznie zebrane zawsze smakują najlepiej. W samo zbieranie jagód, jaki i późniejsze wykonanie można, a nawet powinno się zaangażować do pomocy dzieci. Dla nich to świetna zabawa a dla nas nieoceniona pomoc i co najważniejsze integracja rodzinna. Nam też pomagała nasza mała kuchmistrzyni stąd takie fantazyjne kształty wypieków.

Przedstawiona wersja jest to lekko zmodyfikowany stary rodzinny przepis na bułeczki drożdżowe w starym dobrym stylu. Modyfikacja polega tu na dodaniu mąki z amarantusa, dzięki czemu bułeczki stały się bardziej kruche i delikatne, a także utrzymały dłużej świeżość(spisuję ten przepis 3 dni po wypieku i wciąż są świeże). Oraz, co najważniejsze – ich poziom glutenu znacznie zmalał dzięki czemu są idealnym rozwiązaniem dla osób na diecie nisko glutenowej. Proporcje mąki pszennej do do amarantusowej można zmieniać ale nie mogę zagwarantować czy ciasto całkowicie pozbawione mąki pszennej będzie udane. Mąkę pszenną można spróbować zastąpić kukurydzianą ale tego również nie próbowałem i tylko w teorii powinno się udać, w praktyce nie wiem jak zareagują na taką pożywkę drożdże.

Pozostawiam wam jednak eksperymenty nad obniżaniem glutenu i przechodzę do wypieku – jeżeli postanowisz wykonując wersję z jeszcze niższą zawartością glutenu – podziel się proszę efektami w komentarzu.

Składniki
1 szklanka mleka, letniego
180g cukru, najlepiej pudru
szczypta soli
4 duże jajka
1 cytryna
300g jagód
50g drożdży – czyli pół dużej kostki
500g mąki pszennej
400g mąki z amarantusa
100g mąki kukurydzianej
100g masła
margaryna lub inny tłuszcz do posmarowania blaszki

Wykonanie:
Etap 1: Jagody
Jagody oczyszczamy ze śmieci i niejadalnych końcówek. Wsypujemy na sito i dokładnie płuczemy. Pozostawiamy do osuszenia. Następnie na niskiej szerokiej miseczce zasypujemy jagody 2-3 łyżkami cukru. Pozostawiamy z zacienionym miejscu, przykryte szmatką lub papierem w temperaturze pokojowej i przechodzimy do dalszych prac.

Etap 2: Zaczyn
Jest to najtrudniejszy moment, który może zaważyć na jakości i smaku naszych jagodzianek. Drożdże rozkruszamy do płaskiej, wysokiej miseczki (lub dużego kubka) i zasypujemy 1 czubatą łyżką cukry. Przy pomocy drewnianej łyżki lub kuli do ucierania ciast, zacieramy drożdże z cukrem. Kiedy już utworzą jednolitą masę dodajemy 2-3 łyżki mleka i 1-2 łyżki mąki. Używając trzepaczki lub widelca roztrzepujemy do osiągnięcia jednolitego, rzadkiego ciasta. Przykrywamy ściereczką i odstawiamy do wyrośnięcia w ciepłe(nie gorące) zaciemnione miejsce. Po około 40 min do godziny zaczyn powinien sięgać górnej krawędzi naczynia, wtedy jest gotowy.

Etap 3: Urabianie ciasta
Do dużej miski wbijamy żółtka(należy jak najdokładniej rozdzielić białka, które będą potrzebne później). Dodajemy pozostały cukier i szczyptę soli. Ucieramy aż masa stanie się jednolita i znacznie się rozjaśni, prawie do białości. Można to zrobić ręcznie przy użyciu drewnianej kuli lub mikserem na wolnych obrotach(zbyt szybkie mogły by ściąć żółtka). Następnie dodajemy pozostałe mleko i przesianą mąkę. Kiedyś byłem sceptykiem co do sensowności przesiewania mąki, widok całej masy śmieci na sitku oraz kruchość gotowego wypieku rozwiał moje wątpliwości czy warto to robić.
W między czasie w małym garnuszku(nie przypalającym) klarujemy masło, zdejmujemy z ognia i zbieramy przy pomocy sitka lub łyżki cedzakowej, powstałe mleczne szumowiny.
Ciasto zagniatamy ręcznie podobnie jak na pizzę czy pierogi, przez co najmniej 15 minut aż do uzyskania jednolitej, miękkiej ale zwartej masy. Ciasto powinno być jędrne, ani za suche ani zbyt płynne – aby rozrzedzić dolewamy odrobinę mleka lub dosypujemy mąki gdy za rzadkie. Pod koniec, kiedy już ciasto będzie równomiernie wyrobione, dodajemy przestygnięte płynne masło i ugniatamy jeszcze kilka minut.
Odstawiamy przykryte ściereczką ciasto na misce, w ciepłe miejsce do wyrośnięcia przez co najmniej godzinę a najlepiej trzy. Wyrośnięte ciasto zwiększy swoją objętość dwu a nawet trzykrotnie, dlatego należy wybrać odpowiednio dużą miskę żeby z niej nie uciekło.

Etap 4: Lepienie
Tutaj już większej filozofii nie ma – wykładamy na lekko oprószony mąką blat(lub stolnicę) ciasto i urywamy po kawałku formując ręcznie placuszki. W środek każdego wkładamy łyżkę lub 2 jagód i zaklejamy dokładnie brzegi. Można zalepiać jak pierogi, zwijać rogale lub składać w tzw. „chusteczkę”, zlepiając 2 rogi prostokątnego kawałka. Nie ważne jak, ważne żeby szczelnie, tak aby jagody nie mogły rozerwać ciasta(w środku wytwarza się ciśnienie w czasie pieczenia) i wypłynąć. Dzieci mają dużą fantazję co do kształtu bułeczek, co widać załączonych po zdjęciach.

Etap 5: Pieczenie
Bułeczki układamy na blaszce posmarowanej tłuszczem, pozostawiając co najmniej 1 cm pomiędzy sąsiadami żeby miały gdzie rosnąć i się nie sklejały. Przy pomocy pędzelka smarujemy z wierzchu grubą warstwą białka pozostałego z jajek. Na koniec przyozdabiamy startą skórką z cytryny.
Wstawiamy do piekarnika nagranego do 180*C i pieczemy 30 minut. Po 15 zamieniamy kolejność i kierunek blach(odwracamy), szybko aby nie wystudzić piekarnika.

Po wyjęciu muszą troszkę ostygnąć pod ściereczką lub papierem(żeby ograniczyć wysychanie) bo gorące nadzienie może łatwo poparzyć. Tylko jak się powstrzymać kiedy słodki zapach się tak intensywnie niesie po całym domu.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Ciasta i Ciasteczka, Owoce, Pieczywa i inne wypieki i oznaczony tagami , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Skomentuj