Archiwum kategorii: Warzywa

Czerwone wegetariańskie gołąbki

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (1 głosów, średnia: 5,00 z 5)
Loading...

This slideshow requires JavaScript.

Przyzwyczailiśmy się że gołąbki to ryż z mięsem. Pokażę dziś jak zrobić tradycyjne polskie gołąbki w zupełnie nowej, bezmięsnej odmianie. Czerwona kapusta jest w tym wypadku jedynie atrakcyjnym dodatkiem, równie dobrze spisałaby się tu zwykła kapusta biała. Całość doprawiona pastą tikka masala aby nadać wyjątkowego, indyjskiego charakteru.

składniki:

2 średnie kapusty

0,5 kg ryżu

1 por

2 średnie papryki

250g boczników lub innych grzybów

2 marchewki

1 korzeń pietruszki

1 mały korzeń selera

3 ząbki czosnku

1-2 jajka

2 łyżki pasty tikka masala lub łyżka suszonej przyprawy garam masala

pieprz sól do smaku

papryka suszona w proszku – łagodna lub ostra zależnie od upodobań

Olej lub oliwa do smarzenia

 

Ryż gotujemy na sypko w garnku(nie w torebkach). Gdy gotowy, pozostawiamy pod przykryciem do wystygnięcia.

Aby liście kapusty nadawały się do zawijania gołąbków, należy najpierw ją sparzyć. W dużym garnku doprowadzamy do wrzenia wodę, po czym wkładamy do niej główkę kapust z wyciętym „głąbem”. Parzymy pod przykryciem przez około 5 minut. Czerwona kapusta potrzebuje trochę więcej czasu, można ją spokojnie do 15 minut przytrzymać.

Ostrożnie wyjmujemy z garnka kapustę przy pomocy dużego widelca wbitego w dziurę po głąbie. przekładamy na miskę i zostawiamy do lekkiego ostygnięcia aby się nie poparzyć. Kiedy już ostygnie, delikatnie odrywamy liście uważając aby nie połamać. Jeśli liście są wciąż kruche, należy wsadzić ją na powrót do garnka na kilka minut aż do zmięknięcia. Z każdego liścia ostrym cienkim nożem, tnąc wzdłuż nerwu odcinamy grubiała, twardą nasadę liścia. Po zerwaniu kilku wierzchnich liści wkładamy kapustę na powrót do garnka w celu zmiękczenia pozostałych warstw.

W czasie gdy kapusta się parzy, kroimy wszystkie warzywa w ok pół centymetrową kostkę. Lekko nadgnieciony czosnek w łupince wrzucamy na rozgrzaną na patelni oliwę. Dosypujemy suszoną paprykę i mieszamy. Po chwili zdejmujemy czosnek a na patelnię wrzucamy warzywa korzeniowe a po chwili również świeżą paprykę. Następnie por i na koniec grzyby.

Farsz podlewamy lekko wodą żeby się nie palił, dodajemy pastę masala i pozostawiamy pod przykryciem na kilka minut, dusząc na małym ogniu i redukując do minimum płyny.

Mieszamy zawartość patelni z ryżem, dodajemy jajko i przyprawiamy solą i pieprzem do smaku.

Gołąbki zawijamy, kładąc 2-3 łyżki farszu na liść, następnie od strony zgrubienia zawijamy końcówkę do środka, następnie zawijamy do środka brzegi a na koniec obwijamy wszystko pozostałą częścią liścia.

W garnku lub brytfannie wlewamy cienką warstwę oleju na które układamy lekko sparzone liście kapusty. Również ścianki garnka wykładamy liśćmi Układamy na nich ciasno gołąbki, uważając żeby żaden nie dotykał dna ani ścianek naczynia. Układamy warstwami aż do krawędzi garnka, wierz przykrywamy również liśćmi. Na wierzch kładziemy łyżkę pasty masala i przelewamy ją ciepłą wodą(albo rozrabiamy pastę w kubeczku i wlewamy już zmieszane). Dopełniamy garnek wodą pozostawiając 2-3 cm od krawędzi naczynia.

Gotujemy na małym ogniu przez około 40 minut do godziny. Można podawać z ziemniakami i ulubionym sosem.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bezglutenowe, Dania z ryżu, Tradycyjne, Warzywa, Wegetariańskie i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Skomentuj

Frittata czyli Zapiekanka jajeczna ze szpinakiem i papryka

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (1 głosów, średnia: 5,00 z 5)
Loading...


Szukasz pomysłu na szybkie i zdrowe a przy tym pożywne śniadanie? Frittata to tradycyjna włoska przekąska, podobna do francuskich omletów. We włoskich domach, frittatę robi się ze wszystkiego co wpadnie pod rękę. Często dodaje się pozostały z obiadu, ugotowany makaron. Ten przepis można więc dowolnie modyfikować według własnego smaku.

Składniki:

2 jajka

100-200 g sera. Najlepiej zmieszać kilka rodzajów, w tym wypadku parmezan i gorgonzola.

1 marynowana lub grilowana papryka

3 ząbki czosnku

2 małe suszone papryczki pepperoni

1 opakowanie młodego szpinaku 100g

1-2 łyżki mąki

sól

pieprz i zioła do smaku. Dobrze pasuje rozmaryn, kminek, oregano i cząber ale każdy powinien doprawić jak lubi.

oliwa i/lub olej do smażenia

 

Na oliwię wrzucamy ząbki czosnku w łupinkach i pokruszone papryczki, czekamy aż się lekko zbrązowią. Zdejmujemy czosnek i wrzucamy szpinak zmniejszając ogień żeby się nie przypalił. W tym czasie kroimy paprykę w paseczki lub kostkę, siekamy podsmażony czosnek i dorzucamy całość do szpinaku. Przez kilka chwil jeszcze smażymy, doprawiamy do smaku po czym odstawiamy patelnię.

W misce mieszamy jajka z tartym lub okrojonym drobno serem. Dodajemy 2 łyżki wody i mąkę. Całość należy dokładnie roztrzepać żeby nie było gródek. Mąkę można pominąć, wtedy też nie dodajemy wody. Ciasto będzie wtedy bardzo delikatne i tródniej będzie osiągnąć jednolity, nie rozpadający się krążek

Na czystej, nie przywierającej patelni o małej średnicy, rozgrzewamy trochę oleju i wlewamy ciasto a następnie dodajemy szpinak i pozostałą zawartość drugiej patelni. Drewnianą łyżką delikatnie mieszamy, następnie pozostawiamy całość na kilkadziesiąt sekund żeby się ścięła. Na wierzch przykładamy talerz i odwracamy patelnię. Dolewamy na patelnię odrobinę oleju i powoli zsuwamy frittatę z talerza żeby obsmażyć drugą stronę. W razie potrzeby obrócić jeszcze raz, a następnie zdjąć na talerz i podawać, krojone w trójkąciki jak pizza. Podobnie jak ona, frittata świetnie smakuje z różnymi sosami lub ketchupem

Ten wpis został opublikowany w kategorii Warzywa, Wegetariańskie i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Skomentuj

Placuszki jarzynowe

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (2 głosów, średnia: 3,00 z 5)
Loading...

Każdy kucharz ma czasem problem z pozostałą z bulionu włoszczyzną. Ten prosty przepis pozwoli zagospodarować ugotowane wcześniej warzywa lub to co pozostało z niedzielnego rosołu. Oczywiście można go dowolnie modyfikować dodając gotowane ziemniaki, buraki czy pasternak. Jest to łatwa i szybka przekąska na imprezę albo pożywne śniadanie. Podane z dobrym sosem, np. grzybowym, będą intrygującą, bezmięsną alternatywą kotletów. Można podawać z różnymi sosami, ketchupem lub dipem.

Potrzebny będzie blender, robot kuchenny lub mikser z ostrzami do siekania!

Składniki na ilość placków widoczną na zdjęciach(1 talerz z górką):

  • Porcja gotowanych warzyw: 2-3 marchewki, 2 pietruszki, kawałek selera, i dowolne inne korzeniowe jakie akurat macie pod ręką
  • szklanka mąki – najlepiej razowa, świetne wychodzą z połączenia pszennej i żytniej mąki grubo ziarnistej
  • 2 jajka
  • sól
  • 2 suszone pomidory w oliwie
  • 3 ząbki czosnku
  • masło, ok. 10g – pół centymetrowy plaster standardowej kostki albo 2 łyżki oliwy
  • (opcjonalne)łyżka ajvaru lub innej pasty paprykowej aby nadać orientalnego posmaku
  • przyprawy do smaku
  • szklanka wody lub mleka – jeśli z wodą to warto dodać odrobinę słodkiej śmietanki
  • pół łyżeczki sody lub proszku do pieczenia
  • olej do smażenia

Całość poza mąką wrzucamy do blendera i mielimy na gładką masę stopniowo dolewając wody. Kiedy masa uzyska jednolitą konsystencję, dodajemy stopniowo mąkę uważając żeby ciasto nie było zbyt gęste. Ma mieć gęstość porządnego greckiego jogurtu, po wbiciu łyżka ma stać w miejscu ale na tyle rzadkie żeby mieszać i nakładać łyżką.

Na patelni rozgrzewamy olej uważając żeby się nie zaczął dymić i powoli łyżką nakładamy ciasto tworząc nieduże placuszki. Zbyt duże krążki będzie trudno obracać. Smażymy z obu stron na ciemnozłoty kolor uważając żeby nie przypalić. Zdejmujemy na ręcznik papierowy aby odsączyć z tłuszczu.

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Dania z resztek, Przekąski, Warzywa, Wegetariańskie i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Skomentuj

Zupa paprykowa wegetariańska

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (2 głosów, średnia: 3,00 z 5)
Loading...

Nadchodzą zimne dni, przyda się rozgrzewająca zupka z pieczonej papryki doprawiona mnóstwem aromatycznych dodatków. Jest to wersja bezmięsna ale jeśli ktoś lubi to może dodać kawałek np. wołowiny, jednak zupa jest wystarczająco syta i pożywna bez tego.

  • 2 duże słodkie czerwone papryki i jedna zielona (lub zestaw tri colore jaki często można spotkać w sklepach)
  • 1 średnia papryczka chili lub inna pikantna
  • 3-4 marchewki
  • 2 korzenie pietruszki
  • 1 mały korzeń selera lub kawałek dużego
  • kilka ziemniaków
  • por – kawałek
  • 1 cebula
  • 3 ząbki czosnku
  • gałązka rozmarynu
  • liść laurowy
  • majeranek
  • tymianek
  • cząber
  • estragon
  • czosnek niedźwiedzi
  • mielona kolendra(lub roztarta w moździerzu)
  • śmietanka lub mleko kokosowe
  • sos sojowy
  • sól
  • papryka słodka w proszku
  • przecier pomidorowy(ilość do smaku, ja dodałem ok 150g)
  • oliwa z oliwek
  • woda

Włoszczyznę i ziemniaki obieramy i kroimy. Część można zostawić w całości dla samego wywaru a część drobno pokroić żeby zupa była bardziej syta. Wkładamy do garnka i zalewamy wodą niewiele powyżej warzyw. Gotujemy na dużym ogniu, pod przykryciem do zagotowania. Kiedy zacznie wrzeć zmniejszamy ogień, dolewamy pól litra wody, dodajemy pół łyżki soli, łyżkę sosu sojowego i oliwy. Dorzucamy gałązkę rozmarynu i 1-2 listki laurowe. Pozostawiamy na wolny ogniu do gotowania.

W tym czasie do maksymalnie nagrzanego piekarnika wstawiamy papryki na 5-10 minut żeby zmiękczyć skórkę. Wyjmujemy, obieramy ze skóry, kroimy w krótkie paski. Na patelni szklimy cebulę pokrojoną w drobne piórka i posiekany czosnek, dodajemy do tego pokrojoną paprykę i lekko podsmażamy. Bez wyłączania palnika ściągamy zawartość z patelni i dodajemy do zupy.

Na tej samej patelni dolewamy w razie potrzeby odrobinę oliwy, zwiększamy ogień i wsypujemy paprykę w proszku, kolendrę i pozostałe suszone zioła. Lekko podprażamy do uwolnienia wszystkich aromatów uważając aby nie spalić i zalewamy całość przecierem pomidorowym z wodą w stosunku 3/2. Smażymy aż do zgęstnienia przecieru i rozprowadzając zupą dodać do garnka.

Na koniec w kubeczku rozprowadzamy 2-3 łyżki śmietanki z zupą i dolewamy zwartość do garnka

 

 

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bezglutenowe, Warzywa, Wegetariańskie, Zupy i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Skomentuj

Wegetariańskie leczo z nutą imbirową

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (3 głosów, średnia: 5,00 z 5)
Loading...

W życiu każdego rodzica przychodzi taka chwila, że latorośl pcha się do garów. W ramach wspierania rozwoju naszej małej gwiazdy pozwoliliśmy jej w całości przygotować obiad. Fakt pomagała nam wcześniej w przygotowywaniu potraw, ale samodzielnie jeszcze nic sama nie stworzyła. Więc oto jakie było nasze zdziwienie gdy powstało to wegetariańskie leczo z nutą imbirową. Z czystym sumieniem mogę zapenić że ten przepis wpisze się na stałe do naszej rodzinnej książki kucharskiej, dlatego i śmiało mogę was zachęcić byście sami spróbowali.

Wybraliśmy się na zakupy i oto produkty dobrane przez 10-letnią kucharkę:

2 marchewki

1 nieduża żółta papryka

1 cukinia (raczej mniejsza, lub pół dużej)

Groszek konserwowy 1 puszka (użyta połowa)

rzodkiew biała średnia

Koncentrat pomidorowy

miód

Sok pomidorowy (szklanka)

Kapary

papryka słodka mielona

imbir mielony

Estragon

1 batat

brązowy ryż

 

Przygotowanie:

 

Batata obieramy, kroimy w słupki, i wstawiamy do gotowania. W tym czasie, kroimy paprykę w kostkę i marchewkę w słupki. Wrzucamy razem na patelnię i smażymy aż zmiękną. Następnie dodajemy pokrojoną drobno cukinię i startą rzodkiew. Całość smażymy dalej aż cukinia dojdzie. W międzyczasie rozrabiamy koncentrat z wodą w stosunku 1:1,5 z przewagą wody i dodajemy szklankę soku pomidorowego. Doprawimy sos łyżką miodu, sporą ilością imbiru, papryki słodkiej oraz trochę mniej obficie estragonem. Gdy warzywa na patelni będą gotowe, zalewamy całość sosem, dorzucamy pół puszki groszku, kapary i ugotowanego batata. Dusimy chwilę, gasimy ogień, dodajemy posiekany szczypiorek, mieszamy i zostawiamy na chwilę pod przykryciem. Całość podajemy z brązowym ryżem. Wieżcie mi. Ten przepis warto wypróbować!

 

I kto by pomyślał że ten przepis to dzieło dziesięciolatki.

 

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Dania z ryżu, Inne, Warzywa, Wegetariańskie i oznaczony tagami , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Skomentuj

Zapiekanka ziemniaczana z serem

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (3 głosów, średnia: 5,00 z 5)
Loading...

Dlaczego mówimy zjedz mięso, a zostaw ziemniaczki? Czemu traktujemy je jako „upośledzonego” kuzyna warzyw, który jest jedynie dopychającym dodatkiem do obiadu? Może pora polubić ziemniaka na nowo? Czy wiesz ten poczciwy ziemniak ma w sobie dużo cennego potasu, masę witaminy C i niewiele kalorii? – dobrze już… Kończę z tymi pytaniami na które i tak nikt mi nie odpowie. Otóż drugi czytelniku pora przywrócić ziemniakowi jego chwałę.

1,5 ziemniaków

100 g aromatycznej kiełbasy

2 duże cebule

1 mozzarella

150 g sera gouda

Jogurt naturalny 125 ml

przecier pomidorowy 100ml

tymianek

oregano

sól

pieprz

Oliwa

Ziemniaki gotujemy w mundurkach (w ten sposób zachowamy najwięcej ich wartości. Gdy się ugotują, obieramy ze skórki i kroimy w krążki. Połową ziemniaków (tych ładniejszych i równiejszych wykładamy dno blachy skrapiamy je olejem, sypiemy odrobiną soli, pieprzu, tymianku i oregano, całoś posypujemy drobno porwaną mozzarellą wymieszną z 50 g startej goudy. Resztę ziemniaków kroimy w kostkę. Bierzemy rondelek i wlewamy do niego trochę oliwy. Rozgrzewamy i szklimy drobno pokrojoną cebulę wraz z tymiankiem i oregano. Gdy się zeszkli dodajemy jogurt naturalny wymieszany przecierem i podduszamy chwilę na wolnym ogniu intensywnie mieszając. Doprawiamy sos do smaku solą i pieprzem. Całość wylewamy na warstwę serów, z wierzchu posypując pokrojoną w plasterki kiełbasą. Kolejną warstwę stanowią pokrojone w kostkę ziemniaki, które znów opruszamy solą, tymiankiem i oregano. Pozostały ser posypujemy po wierzchu, skrapiamy lekko oliwą i wstawiamy do piekarnika ustawionego na 160 st. C aż ser się ładnie spiecze.

Może nie jest to przepis niskokaloryczny, ale na 100% pyszny! Czasem warto sobie pozwolić na małe święto w kuchni 😉

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bezglutenowe, Potrawy mięsne, Warzywa i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Skomentuj

Placki ziemniaczane po węgiersku z dynią i marchewką

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (6 głosów, średnia: 4,33 z 5)
Loading...

Jak sam tytuł wskazuje, placki ziemniaczane – klasyka kuchni polskiej – wzbogacamy o tartą dynię oraz marchew. Podajemy z sosem w stylu węgierskim.

Składniki:
Placki:
1kg ziemniaków
1 marchew
250g dyni
1 jajko
1 cebula
łyżka soli
garść natki pietruszki
świeżo mielony czarny pieprz

Sos:
2 ząbki czosnku
2 cebule
Słoik papryki konserwowej
3 ogórki kiszone
pętko kiełbasy
250g mięsa wołowego
200g boczku
3 dojrzałe pomidory
olej do smażenia
ok 0,5l bulionu

Kwaśna śmietana lub jogurt naturalny jako dodatek

Przygotowanie:
Zaczynamy, oczywiście od najgorszej części robienia placków, czyli obieranie oraz tarkowanie ziemniaków. Ziemniaki, oraz pozostałe składniki, tarkujemy na tarce „do jarzyn”, takiej z ostrymi, wystającymi oczkami, najczęściej półkolistej.
Naturalnie, tarte ziemniaki zaczną puszczać sok. Nie wylewamy go! Odlewamy do osobnego naczynia, przyda się do sosu. Do tartych ziemniaków, dodajemy tartą ćwiartkę małej dyni, jedną marchewkę, jedno jaJko i pęczek pietruszki. Mieszamy i zlewamy nadmiar płynu.
Smażymy na nie przywierającej patelni, z obu stron. Ziemniaki bywają różne, więc jeżeli placki się za bardzo rozrywają albo są zbyt rzadkie, można dodać 1 lub 2 łyżki mąki ziemniaczanej do ciasta.

Pomidory obieramy ze skór, wykrawamy środki, W garnku rozgrzewamy olej, dorzucamy posiekany czosnek, kiedy się zbrązowi dodajemy pomidory i rozprażamy, w razie potrzeby dolewając odrobinę wody.

Mięso, kiełbasę i boczek, kroimy w kostkę. Smażymy najpierw boczek, a następnie pozostałe mięsa. Chwilę podsmażamy i posypujemy obficie słodką(lub ostrą jeśli lubisz) papryką w proszku. Dodajemy cebulę i dalej smażymy, kiedy się zeszkli dodajemy pokrojone w kostkę paprykę i ogórki. Całość dorzucamy do garnka z pomidorami.

Dusimy chwilę do całkowitego połączenia składników , następnie zalewamy pozostałym sokiem z ziemniaków(trzeba zmieszać przed przelaniem), rozrzedzając bulionem w razie potrzeby.

Placki podajemy polane sosem z łyżką śmietany lub jogurtu

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bezglutenowe, Potrawy mięsne, Warzywa i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Skomentuj

Lekki letni bigos z cukini i dyni

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (6 głosów, średnia: 5,00 z 5)
Loading...

O tej porze roku (sierpień) zbiera się plony cukini, dyni, kabaczka, marchwi, papryki i pomidorów. Są one też najtańsze w sklepach o tej porze. Nie wielkim kosztem można więc wykonać tą pyszną letnią potrawę, która w nadmiarze może być przechowywana na później, zamrożona lub w zapasteryzowanych słoikach. Mięso jest tu ze względów skojarzenia z tradycyjnym bigosem. Z powodzeniem można się pokusić o wersję wegetariańską, wykorzystując grzyby, których o tej prze roku, również nie powinno brakować. Chociaż tu wszystko zależy od pogody :)
Nie do końca jest to bigos, przypomina trochę leczo a trochę rozgotowany ratatuile. Jak zwał tak zwał, nie nazwa się liczy a smak

Składniki:

5 młodych cukiń

mała dynia

3 marchewki

4 młode cebulki

250 gram nietłustej kiełbasy (np. Drobiowa)

250 g schabu lub szynki ew. filety drobiowe

3 papryki

2 średnie pomidory

2 ząbki czosnku

zioła(najlepiej świeże): natka pietruszki, bazylia, lubczyk, tymianek

sól, pieprz do smaku

Wykonanie:
Cukinie, dynie i marchewki, po uprzednim wyczyszczeniu i obraniu, w przypadku marchwi, tarkujemy na tarce o grubych oczkach. Tej do warzyw. Radzę wziąć dużą miskę bo trochę tego będzie. Posypujemy solą i mieszamy, najlepiej ręcznie. Zostawiamy do przegryzienia.

Kroimy pozostałe składniki w kostkę, cebulkę drobno, paprykę średni a mięso i kiełbasę na większe kawałki. Czosnek siekamy drobno. Podobnie zioła.

W dużym garnku wlewamy trochę oliwy na dno wrzucamy czosnek i szklimy. Następnie dodajemy tarte warzywa wraz z sokiem. Jeśli się nie mieszczą to można partiami, zmniejszają swą objętość w miarę gotowania. Na małym ogniu gotujemy często mieszając.

Na patelni rozgrzewamy olej i wrzucamy paprykę. Można zrobić wersję ostrzejszą i dodać kilka chili. Smażymy na miękko ale nie przypalamy. Dodajemy do garnka bez tłuszczu, na który, wkładamy mięso i kiełbasę, wraz z cebulką, dodaną odrobinę później. Kiedy te zaczną się złocić, dodajemy rozdrobnione pomidory i zasmażamy mieszając, na średnim ogniu aż pomidory się rozprażą.

Na sam koniec dodajemy posikane zioła i rozprowadzamy, wlewając płyn z garnka, przy pomocy chochli. Dodajemy do garnka, doprawiamy solą i pieprzem i dusimy jeszcze kilka minut pod przykryciem na małym ogniu. Podajemy ze świeżym pieczywem

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bezglutenowe, Inne, Mięsa, Potrawy mięsne, Przetwory, Sezonowe, Warzywa, Wegetariańskie i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Skomentuj

Parmigiana czyli bakłażany zapiekane z serem

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (4 głosów, średnia: 4,00 z 5)
Loading...


Do sklepów powoli wracają sezonowe ceny warzyw. Zwłaszcza bakłażanów i cukiń, które poza sezonem bywają koszmarnie drogie. Korzystając z tego „urodzaju” proponuję potrawę z kuchni włoskiej. Na północy raczej jej nie skosztujecie, jest to potrawa charakterystyczna dla południa półwyspu apenińskiego. Jak to zwykle w kuchni włoskiej bywa, jej odmiany znacznie się różnią zależnie od pochodzenia. Wersja którą prezentuję oparta jest na tradycyjnej neapolitańskiej parmigianie, takiej jak neapolitańczycy jadają w domach od wieków pod nazwą ‚A parmigiana ‚e mulignana lub z włoskiego ‚Parmigiana di melanzane’.

Składniki:

* 2 dorodne bakłażany
* 1 cukinia, podobnej wielkości
* 300g sera wędzonego – w oryginale provola affumicata ale w polsce ciężko dostać więc posłóżylem się gołką góralską
* 300g mozzarelli
* 200g tartego parmeanu – tego też nie miałem więc zastąpiłem twardym polskim serem
opakowanie przecieru pomidorowego – ważne by był to przecier nie koncentrat. Najlepiej włoska passata di pomodoro w butelce
* 1 cebulka
* sól, pieprz, bazylia
* olej lub oliwa
* szklanka białego wina, Do słodkiego przecieru wytrawne do kwaśniejszego półwytrawne lub półsłodkie

Bakłażany i cukinie kroimy w pół centymetrowe plastry lub pasy. Smarujemy przy pomocy pędzelka oliwą z obu stron, kładziemy na patelni grilowej lub grilu i opiekamy na złocisto po obu stronach. W domowych warunkach można użyć zwykłej patelni ale warzywa naciągną za wiele tłuszczu, przez co potrawa będzie zbyt ciężka. Ewentualnie można spróbować rozprażyć w piekarniku.

Cebulkę drobno siekamy i szklimy w garnku na małej ilości oliwy. Uwaga – sos będzie mocno chlapać dlatego warto wybrać najwyższy garnek jaki mamy w kuchni. Zalewamy przecierem, sypiemy ok pół łyżeczki soli(lepiej nie przesadzić bo ser też jest słony) i doprowadzamy do wrzenia. Zmniejszamy ogień i gotujemy powoli *ragu’ przez co najmniej godzinę, co jakiś czas dolewając troszkę wina. Kiedy już osiągniemy odpowiednią gęstość(konsystencję gęstej śmietanki) zdejmujemy z ognia i doprawiamy bazylią.

Na dno blachy lub żaroodpornego naczynia(Świetnie nadają się ceramiczne garnuszki do zapiekania na jedną porcję, zwłaszcza jeśli chcemy podać tę potrawę gościom gdyż z większej blachy trudno jest wydzielić atrakcyjną wizualnie porcję na talerz) wlewamy cienką warstwę sosu. Układamy warstwę bakłażana i zasypujemy serem. Można pomieszać sery albo dawać na każdą warstwę inny. Układamy kolejne warstwy aż do wyczerpania składników. Ostatnią warstwę zalewamy sosem i posypujemy z wierzchu parmezanem i lub resztą serów. Przystrajamy bazylią lub inną zieleniną – ja użyłem szczypiorku.

Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni Celsiusza na 40 do 50 minut.

Podawać z chlebem i oczywiście białym winem.

* Ragu’ tradycyjne określenie gęstego, pomidorowego sosu, odparowywanego przez długi czas na małym ogniu z dodatkiem wina , cebuli lub czosnku i czasem mięsa mielonego. Ragu’ jest podstawą wielu tradycyjnych włoskich dań jak parmigiana, canelloni czy lasagne. Włosi robią ragu’ przez kilka godzin, tradycyjnie pozostawiano gar z sosem na palenisku na całą noc aż do wygaśnięcia ognia nad ranem.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bezglutenowe, Warzywa, Wegetariańskie i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Skomentuj

Rzodkiewka kiszona

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (3 głosów, średnia: 3,67 z 5)
Loading...


Niedawno była marynowana rzodkiew to teraz czas na rzodkiewkę kiszoną. Dziwne? A dlaczego nie? Kto powiedział że kisić można tylko ogóra? Rzodkiewki też się do tego świetnie nadają a przy tym genialnie smakują.

Potrzebujemy:
Pęczek rzodkiewek, dokładnie wymyty i wyszorowany.
Gałązki kopru.
Czosnek.
Sól.
Woda.
Opcjonalnie – liście wiśni
Opcjonalnie – korzeń chrzanu

Słoiki dokładnie myjemy i wyparzamy. Oczyszczone rzodkiewki pozbawiamy zielonych końcówek i ogonków. Wkładamy do słoików i po 2 ząbki czosnku i 1 gałązce kopru(najlepiej zakwitniętego). Upychamy ciasno i na wierzchu przykrywamy zwiniętym koprem albo liśćmi wiśni czy chrzanu. Chodzi o to by docisnąć rzodkiewki poniżej poziomu wody. Przegotowaną ostudzoną wodę solimy ok 1-2 łyżki/litr. Dokładnie zalewamy, żeby wszystko było przykryte. Słoików nie dokręcamy, zostawiamy jedynie przykryte żeby nic nie wpadło do środka ale tak, żeby gazy wytwarzające się w trakcie mogły swobodnie wydostawać.

Po co najmniej 3 dniach, nadają się do jedzenia ale najlepsze są po tygodniu. Jeżeli planujemy zachować słoiki na zimę, po kilku dnach można je dokładnie zakręcić i odstawić w ciemne, chłodne miejsce. Należy pamiętać że w pierwszych dniach wytwarza się tyle gazu, że mogło by rozerwać słoik lub odkształcić pokrywkę.

Sok, kiedy już ładnie zróżowieje, jest świetnym napojem. Można go pić jak wodę z kiszonych ogórków, dobrze gasi pragnienie, orzeźwia i cudownie leczy kaca. Przy tym jest o wiele smaczniejszy i orzeźwiający niż z ogórków.

Warto też jeść kiszonki ze względów zdrowotnych – to domowa mikroapteka, pełna dobroczynnych witamin i bakterii kwasu mlekowego, które doskonale regulują trawienie i wspomagają naturalną pracę jelit.

Słoiczek ze zdjęcia nie doczekał nawet momentu spisywania tego przepisu – takie miały wzięcie te małe smakołyki.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Przetwory, Warzywa i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Skomentuj