Archiwum kategorii: Bezglutenowe

Dania bez glutenu

Czerwone wegetariańskie gołąbki

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (1 głosów, średnia: 5,00 z 5)
Loading...

This slideshow requires JavaScript.

Przyzwyczailiśmy się że gołąbki to ryż z mięsem. Pokażę dziś jak zrobić tradycyjne polskie gołąbki w zupełnie nowej, bezmięsnej odmianie. Czerwona kapusta jest w tym wypadku jedynie atrakcyjnym dodatkiem, równie dobrze spisałaby się tu zwykła kapusta biała. Całość doprawiona pastą tikka masala aby nadać wyjątkowego, indyjskiego charakteru.

składniki:

2 średnie kapusty

0,5 kg ryżu

1 por

2 średnie papryki

250g boczników lub innych grzybów

2 marchewki

1 korzeń pietruszki

1 mały korzeń selera

3 ząbki czosnku

1-2 jajka

2 łyżki pasty tikka masala lub łyżka suszonej przyprawy garam masala

pieprz sól do smaku

papryka suszona w proszku – łagodna lub ostra zależnie od upodobań

Olej lub oliwa do smarzenia

 

Ryż gotujemy na sypko w garnku(nie w torebkach). Gdy gotowy, pozostawiamy pod przykryciem do wystygnięcia.

Aby liście kapusty nadawały się do zawijania gołąbków, należy najpierw ją sparzyć. W dużym garnku doprowadzamy do wrzenia wodę, po czym wkładamy do niej główkę kapust z wyciętym „głąbem”. Parzymy pod przykryciem przez około 5 minut. Czerwona kapusta potrzebuje trochę więcej czasu, można ją spokojnie do 15 minut przytrzymać.

Ostrożnie wyjmujemy z garnka kapustę przy pomocy dużego widelca wbitego w dziurę po głąbie. przekładamy na miskę i zostawiamy do lekkiego ostygnięcia aby się nie poparzyć. Kiedy już ostygnie, delikatnie odrywamy liście uważając aby nie połamać. Jeśli liście są wciąż kruche, należy wsadzić ją na powrót do garnka na kilka minut aż do zmięknięcia. Z każdego liścia ostrym cienkim nożem, tnąc wzdłuż nerwu odcinamy grubiała, twardą nasadę liścia. Po zerwaniu kilku wierzchnich liści wkładamy kapustę na powrót do garnka w celu zmiękczenia pozostałych warstw.

W czasie gdy kapusta się parzy, kroimy wszystkie warzywa w ok pół centymetrową kostkę. Lekko nadgnieciony czosnek w łupince wrzucamy na rozgrzaną na patelni oliwę. Dosypujemy suszoną paprykę i mieszamy. Po chwili zdejmujemy czosnek a na patelnię wrzucamy warzywa korzeniowe a po chwili również świeżą paprykę. Następnie por i na koniec grzyby.

Farsz podlewamy lekko wodą żeby się nie palił, dodajemy pastę masala i pozostawiamy pod przykryciem na kilka minut, dusząc na małym ogniu i redukując do minimum płyny.

Mieszamy zawartość patelni z ryżem, dodajemy jajko i przyprawiamy solą i pieprzem do smaku.

Gołąbki zawijamy, kładąc 2-3 łyżki farszu na liść, następnie od strony zgrubienia zawijamy końcówkę do środka, następnie zawijamy do środka brzegi a na koniec obwijamy wszystko pozostałą częścią liścia.

W garnku lub brytfannie wlewamy cienką warstwę oleju na które układamy lekko sparzone liście kapusty. Również ścianki garnka wykładamy liśćmi Układamy na nich ciasno gołąbki, uważając żeby żaden nie dotykał dna ani ścianek naczynia. Układamy warstwami aż do krawędzi garnka, wierz przykrywamy również liśćmi. Na wierzch kładziemy łyżkę pasty masala i przelewamy ją ciepłą wodą(albo rozrabiamy pastę w kubeczku i wlewamy już zmieszane). Dopełniamy garnek wodą pozostawiając 2-3 cm od krawędzi naczynia.

Gotujemy na małym ogniu przez około 40 minut do godziny. Można podawać z ziemniakami i ulubionym sosem.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bezglutenowe, Dania z ryżu, Tradycyjne, Warzywa, Wegetariańskie i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Skomentuj

Zupa paprykowa wegetariańska

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (2 głosów, średnia: 3,00 z 5)
Loading...

Nadchodzą zimne dni, przyda się rozgrzewająca zupka z pieczonej papryki doprawiona mnóstwem aromatycznych dodatków. Jest to wersja bezmięsna ale jeśli ktoś lubi to może dodać kawałek np. wołowiny, jednak zupa jest wystarczająco syta i pożywna bez tego.

  • 2 duże słodkie czerwone papryki i jedna zielona (lub zestaw tri colore jaki często można spotkać w sklepach)
  • 1 średnia papryczka chili lub inna pikantna
  • 3-4 marchewki
  • 2 korzenie pietruszki
  • 1 mały korzeń selera lub kawałek dużego
  • kilka ziemniaków
  • por – kawałek
  • 1 cebula
  • 3 ząbki czosnku
  • gałązka rozmarynu
  • liść laurowy
  • majeranek
  • tymianek
  • cząber
  • estragon
  • czosnek niedźwiedzi
  • mielona kolendra(lub roztarta w moździerzu)
  • śmietanka lub mleko kokosowe
  • sos sojowy
  • sól
  • papryka słodka w proszku
  • przecier pomidorowy(ilość do smaku, ja dodałem ok 150g)
  • oliwa z oliwek
  • woda

Włoszczyznę i ziemniaki obieramy i kroimy. Część można zostawić w całości dla samego wywaru a część drobno pokroić żeby zupa była bardziej syta. Wkładamy do garnka i zalewamy wodą niewiele powyżej warzyw. Gotujemy na dużym ogniu, pod przykryciem do zagotowania. Kiedy zacznie wrzeć zmniejszamy ogień, dolewamy pól litra wody, dodajemy pół łyżki soli, łyżkę sosu sojowego i oliwy. Dorzucamy gałązkę rozmarynu i 1-2 listki laurowe. Pozostawiamy na wolny ogniu do gotowania.

W tym czasie do maksymalnie nagrzanego piekarnika wstawiamy papryki na 5-10 minut żeby zmiękczyć skórkę. Wyjmujemy, obieramy ze skóry, kroimy w krótkie paski. Na patelni szklimy cebulę pokrojoną w drobne piórka i posiekany czosnek, dodajemy do tego pokrojoną paprykę i lekko podsmażamy. Bez wyłączania palnika ściągamy zawartość z patelni i dodajemy do zupy.

Na tej samej patelni dolewamy w razie potrzeby odrobinę oliwy, zwiększamy ogień i wsypujemy paprykę w proszku, kolendrę i pozostałe suszone zioła. Lekko podprażamy do uwolnienia wszystkich aromatów uważając aby nie spalić i zalewamy całość przecierem pomidorowym z wodą w stosunku 3/2. Smażymy aż do zgęstnienia przecieru i rozprowadzając zupą dodać do garnka.

Na koniec w kubeczku rozprowadzamy 2-3 łyżki śmietanki z zupą i dolewamy zwartość do garnka

 

 

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bezglutenowe, Warzywa, Wegetariańskie, Zupy i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Skomentuj

Zapiekanka ziemniaczana z serem

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (3 głosów, średnia: 5,00 z 5)
Loading...

Dlaczego mówimy zjedz mięso, a zostaw ziemniaczki? Czemu traktujemy je jako „upośledzonego” kuzyna warzyw, który jest jedynie dopychającym dodatkiem do obiadu? Może pora polubić ziemniaka na nowo? Czy wiesz ten poczciwy ziemniak ma w sobie dużo cennego potasu, masę witaminy C i niewiele kalorii? – dobrze już… Kończę z tymi pytaniami na które i tak nikt mi nie odpowie. Otóż drugi czytelniku pora przywrócić ziemniakowi jego chwałę.

1,5 ziemniaków

100 g aromatycznej kiełbasy

2 duże cebule

1 mozzarella

150 g sera gouda

Jogurt naturalny 125 ml

przecier pomidorowy 100ml

tymianek

oregano

sól

pieprz

Oliwa

Ziemniaki gotujemy w mundurkach (w ten sposób zachowamy najwięcej ich wartości. Gdy się ugotują, obieramy ze skórki i kroimy w krążki. Połową ziemniaków (tych ładniejszych i równiejszych wykładamy dno blachy skrapiamy je olejem, sypiemy odrobiną soli, pieprzu, tymianku i oregano, całoś posypujemy drobno porwaną mozzarellą wymieszną z 50 g startej goudy. Resztę ziemniaków kroimy w kostkę. Bierzemy rondelek i wlewamy do niego trochę oliwy. Rozgrzewamy i szklimy drobno pokrojoną cebulę wraz z tymiankiem i oregano. Gdy się zeszkli dodajemy jogurt naturalny wymieszany przecierem i podduszamy chwilę na wolnym ogniu intensywnie mieszając. Doprawiamy sos do smaku solą i pieprzem. Całość wylewamy na warstwę serów, z wierzchu posypując pokrojoną w plasterki kiełbasą. Kolejną warstwę stanowią pokrojone w kostkę ziemniaki, które znów opruszamy solą, tymiankiem i oregano. Pozostały ser posypujemy po wierzchu, skrapiamy lekko oliwą i wstawiamy do piekarnika ustawionego na 160 st. C aż ser się ładnie spiecze.

Może nie jest to przepis niskokaloryczny, ale na 100% pyszny! Czasem warto sobie pozwolić na małe święto w kuchni 😉

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bezglutenowe, Potrawy mięsne, Warzywa i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Skomentuj

Jak zrobić Tofu? – to proste!

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (2 głosów, średnia: 5,00 z 5)
Loading...

Ile razy kupione w sklepie tofu potrafiło was rozczarować? Mnie chyba zbyt wiele razy. Więc w głowie zaczął kiełkować pomysł. A co gdyby tak zrobić własne tofu?! No i zaczęło się grzebanie po pokrytych kurzem (przyznaję się, dawno tam nie sprzątałam) książkach kucharskich. Lektura by poznać podstawy, bo przyznam się szczerze nigdy wcześniej nie robiłam tofu, a wyjaśnienie że robi się je z soi, uważałam za wystarczające. Tu biję się w pierś i proszę o wybaczenie dla mej ignorancji. Jednak dla was moi kochani nadrabiam niewiedzę i oto jest. TOFU – domowe i pyszne. Jak nie wierzycie spróbujcie sami.

TOFU

Składniki:
350g soi
5,4 l wody
Ok. 5 cytryny (trzymaj ze 2 cytryny w zapasie)
sól

Soję namoczyć na noc. Następnego dnia znaleźć duży garnek (bardzo się przyda) odcedzić i zmiksować z 4 litrami zimnej wody.

Na dużym garnku ułożyć wyłożone gaza sito. Odcedzić na nim zmiksowaną mieszankę i dobrze odcisnąć. To, co pozostało na gazie przełożyć z powrotem do miski i ponownie zmiksować z  resztą wody. czynność z sitem powtórzyć. Zawartość garnka to mleko sojowe w stanie surowym (Cassper i jego kolega uważają że pachnie jak klej do tapet – pozdrawiam Cię Krzysztofie), To co mamy zebrało nam się na sicie to okara (można zrobić z niej kotlety sojowe, pasztety lub jako bazę do Piast sojowych!). Mleko gotujemy do wrzenia, by pozbyć się jego surowego smaku (jeżeli zastanawiacie się czy mleko sojowe potrafi wykipieć, to odpowiedź brzmi – TAK!). Korzystając z chwili, wyciśnijmy sok z cytryn (nie zapomnij patrzeć na garnek czy mleko nie kipi!)

Mleko zdejmij z ognia, gdy się tylko zagotuje i  dodaj do niego sól i sok z cytryn, mieszaj delikatnie by całość mogła się dobrze rozejść. Mleko powinno zacząć się ścinać – mówiąc najprościej powinno rozdzielić się na białe grudki (tofu) i niemal przezroczystą ciecz (serwatka). Jeśli mleko słabo się ścina, a płyn wciąż jest biały, sięgnij szybko po zapasowe cytryny. Zawartość garnka odcedzić na sicie wyłożonym gazą i pozostawić, aż tofu nieco ostygnie. Następnie za pomocą gazy dobrze je odcisnąć. Pozostawić w gazie i włożyć do lodówki, aby ser stężał. Ser potrzebuje na stężenie zostać w lodówce na całą noc.

Czy byłabym sobą, gdybym nie postarała się coś zmienić? Może i bym była, ale że gotuję zawsze od zupy strony to do jednej z 2 kostek tofu dodałam trochę czarnuszki – to był strzał w dziesiątkę! A co dodam następnym razem? Suszone pomidory? Oliwki? Świeżą bazylię lub kolendrę? Nie wiem, ale na pewno będę próbować! A wy?

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bezglutenowe, Inne, Leguminy, Porady, Wegetariańskie i oznaczony tagami , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Skomentuj

Pilaw z owocami morza

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (4 głosów, średnia: 5,00 z 5)
Loading...

Pilaw to potrawa wywodząca się z kuchni bliskiego wschodu. Najprościej rzecz ujmując jest ot ryż lub kasza(oryginalnie bulgur) duszona w bulionie lub wywarze warzywnym. Przed wiekami bardzo popularna potrawa, niemal w całej europie, również na stołach polskich sarmatów.

Dlaczego akurat dziś padło na pilaw? Odpowiedź jest prosta, sprzątanie lodówki połączone z chęcią wykorzystania czerwonego ryżu. Wczoraj Cassper kupił całego amura (karpiowata ryba), jako że na naszą trójkę jedna taka ryba to dużo więc trzeba było zagospodarować ją tak by nic się nie zmarnowało. A kto lepiej zagospodaruje jedzeniem jak nie kobieta? Zatem drodzy czytelnicy, wczoraj zrobiliśmy amura (obiecuję że dodam przepis niebawem), a to co zostało z ryby po wykrojeniu dwóch pięknych płatów posłużyło jako baza do wywaru rybnego (reszta mięsa też zostanie wykorzystana, ale o tym jutro 😉). Tak więc skoro już miałam wywar, a w szafce leżał czerwony ryż, zaś w zamrażarce czekały owoce morza, więc nie miałam innej opcji jak popełnić Pilaw.

potrzebujemy:

700ml wywaru rybnego

1 cebula

25g masła

2 łyżki oliwy z oliwek

2 ząbki czosnku

200g czerwonego ryżu

kurkuma

3 liście laurowe

500 g owoców morza (u mnie była to mieszanka krewetek, kalmarów, małż i ośmiorniczek)

sól i pieprz ziołowy

świeża kolendra do przystrojenia 😍

 

No to zabieramy się do gotowania.

Wstawiamy wywar rybny w garnku niech się ładnie zagotuje. W tym czasie obieramy i kroimy cebulę oraz czosnek. Rozpuszczamy na głębokiej patelni masło z dodatkiem oliwy. Dodajemy cebulę, gdy pojawią się pierwsze oznaki szklenia dodajemy rownież czosnek. Gdy cebula i czosnek zmiękną wsypujemy ryż i dokładnie mieszamy. Przelewamy wywar z garnka na patelnię,modrzewiami kurkumą i doprowadzamy całość do wrzenia. Dorzucamy liście laurowe i owoce morza, całość lekko solimy i doprawiamy pieprzem ziołowym. Zmniejszamy płomień i obserwujemy potrawę. Ryż czerwony dochodzi w Ok. 20-25 minut, więc pierwsze 15m gotujemy całość pod przykryciem, pod koniec gotowania odkrywamy patelnię i redukujemy ilość płynu. Gdy płyn niemal zniknie odstawiamy patelnię z ognia, przykrywamy ją gazetą i pozostawiamy na 5  minut. Całość posypujemy świeżą kolendrą. Do dania świetnie pasują grillowane warzywa, więc dodałam tak przyrządzonego bakłażana, delikatnie skrapiając go oliwą z oliwek.

powiem szczerze – było pyszne! Chociaż jak zwykle zrobione tak jakoś od zupy strony.

Gotujcie i nie zapomnijcie bawić się przepisami 😋

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bezglutenowe, Dania rybne, Dania z ryżu, Zbożowe i oznaczony tagami , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Skomentuj

Wariacja Tażin – czyli dynia z kurczakiem po marokańsku

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (3 głosów, średnia: 5,00 z 5)
Loading...

Za oknem coraz zimniej, a sezon na dynie w pełni więc doszłam do wniosku że warto by wam przedstwić danie, które ujęło mnie swoim smakiem.

500g filetów z udek kurczaka

3 łyżki oliwy

łyżeczka dobrze rozdrobnionego świeżego imbiru

2-3 łyżeczki sproszkowanego kuminu (lub dokładnie zmielonych nasion)

3 łyżki posiekanej kolendry świeżej

1 łyżeczka kurkumy

1-2 łyżeczki cynamonu

2 łyżeczki słodkiej papryki w proszku

½ łyżeczki ostrej papryki w proszku

2 duże ząbki czosnku

250 ml domowego bulionu (wywaru z jarzyn)

2 papryki długie słodkie

2 papryki długie ostre

5 dużych pomidorów

1 mała dynia

Kurczaka pokrojonego w paski smażymy na patelni grillowej pod koniec oprószając go solą i pieprzem. Na patelni rozgrzewamy oliwę i podsmażamy na niej imbir i rozdrobniony czosnek. Uważajmy by nie przypalić czosnku! Dodajemy pokrojone papryki. Gdy papryka zacznie robić się miękka dodajemy startą dynię i smażymy 10-15 minut.  W momencie w którym całość zacznie nam się ładnie łączyć dodajemy pomidora i znów smażymy aż zmięknie. Następnie zalewamy bulionem i dodajemy cynamon, kurkumę i obie papryki w proszku. Gdy ilość płynu się zredukuje i całość zacznie gęstnieć, dorzucamy usmażonego wcześniej kurczaka i kolendrę. Dusimy wszystko 10 m pod przykryciem na małym ogniu i podajemy z ryżem, kaszą lub chlebem.

Teraz już wiesz co możesz zrobić z dynią którą kupiłeś na halloween, ale w sumie nie chciało ci się jej wycinać.

Smacznego, zacznij gotować od zupy strony!

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bezglutenowe, Egzotyczne, Potrawy mięsne i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Skomentuj

quinoa z owocami morza w rytmach reggae

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (5 głosów, średnia: 5,00 z 5)
Loading...

Kuchnia karaibska jest bardzo zróżnicowana, każda wyspa ma swoje własne smaki, jednak składniki wykorzystywane w kuchni, są podobne na każdej z setek wysp. Ta potrawa, inspirowana smakami kuchni jamajskiej, jest smaczna a przy tym składa się wyłącznie ze zdrowych składników. Quinoa czyli komosa ryżowa nie pochodzi z rejonu zatoki karaibskiej, lecz z regionów bardziej na południe, rośnie pod Andami i na stepach Argentyny. Jednak w dzisiejszych czasach, przy aktywnym handlu z Ameryką południową, jest niezwykle popularna również na karaibach.

Nerkowiec, a tym bardziej rukola, również nie są tradycyjnymi jamajskimi dodatkami jednak nadają wspaniały, orzechowy smak oczywiści można obie te rzeczy bez większych problemów nabyć na karaibach. Pozostałe dodatki, należą do listy, tradycyjnie wykorzystywanych w kuchni karaibskiej, która jest mieszanką kuchni afrykańskiej, azjatyckiej oraz rdzennych mieszkańców ameryki, z naleciałościami ze starego kontynentu.

Skład:

  • 200g kaszy quinoa
  • 200g drobnych owoców morza
  • masło i olej(tradycyjnie palmowy) do smażenia
  • puszka lub 2 mleka kokosowego
  • 1 duża czerwona papryka
  • 1 ostre chili lub sos chili
  • 1 duża cebula
  • 2-3 dymki
  • 2 ząbki czosnku
  • kawałek imbiru
  • garść orzechów nerkowca
  • kminek, tymianek, oregano, sól
  • kurkuma
  • papaya w syropie (lub ananas albo brzoskwinia)
  • 1 marchewka, 1 pietruszka, kawałek selera
  • szczypiorek i rukola
  • sos sojowy
  • łyżka soku z cytryny

W moździerzu rozgniatamy z ziołami, solą i kurkumą. W garnku podsmażamy na maśle  drobno posiekaną szalotkę, dodajemy drobno posiekany imbir i czosnek a po chwili zawartość moździerza. Zalewamy częścią mleka kokosowego i wsypujemy quinoe. Od tej chwili, przez następne 40 minut gotujemy kaszę na niewielkim ogniu, cały czas mieszając drewnianą łyżką i podlewając pozostałym mleczkiem. Podobnie jak się robi risotto tylko uwaga bo quinoa „pije” mleczko w zastraszającym tempie. Na koniec, kiedy ziarenka będą już prawie miękkie, zdejmujemy garnek z ognia i pozostawiamy pod przykryciem na kilkanaście minut, w celu całkowitego zmięknięcia.

Na woku lub patelni rozgrzewamy olej metodą „stir-fry” szybko złocimy cebulę, pokrojoną w piórka, dodajemy pokrojone w drobne słupki warzywa korzeniowe a po chwili paprykę i owoce morza. Owoce z syropu kroimy w dużą kostkę, a syropem i sosem sojowym podlewamy na patelni. Na koniec dodajemy pokrojone owoce, szczypiorek i rukolę, doprawiamy solą, pieprzem i sokiem z cytryny. Przystrajamy prażonymi orzechami i rukolą.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bezglutenowe, Dania rybne, Egzotyczne, Przyprawy, Zbożowe i oznaczony tagami , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Skomentuj

Placki ziemniaczane po węgiersku z dynią i marchewką

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (6 głosów, średnia: 4,33 z 5)
Loading...

Jak sam tytuł wskazuje, placki ziemniaczane – klasyka kuchni polskiej – wzbogacamy o tartą dynię oraz marchew. Podajemy z sosem w stylu węgierskim.

Składniki:
Placki:
1kg ziemniaków
1 marchew
250g dyni
1 jajko
1 cebula
łyżka soli
garść natki pietruszki
świeżo mielony czarny pieprz

Sos:
2 ząbki czosnku
2 cebule
Słoik papryki konserwowej
3 ogórki kiszone
pętko kiełbasy
250g mięsa wołowego
200g boczku
3 dojrzałe pomidory
olej do smażenia
ok 0,5l bulionu

Kwaśna śmietana lub jogurt naturalny jako dodatek

Przygotowanie:
Zaczynamy, oczywiście od najgorszej części robienia placków, czyli obieranie oraz tarkowanie ziemniaków. Ziemniaki, oraz pozostałe składniki, tarkujemy na tarce „do jarzyn”, takiej z ostrymi, wystającymi oczkami, najczęściej półkolistej.
Naturalnie, tarte ziemniaki zaczną puszczać sok. Nie wylewamy go! Odlewamy do osobnego naczynia, przyda się do sosu. Do tartych ziemniaków, dodajemy tartą ćwiartkę małej dyni, jedną marchewkę, jedno jaJko i pęczek pietruszki. Mieszamy i zlewamy nadmiar płynu.
Smażymy na nie przywierającej patelni, z obu stron. Ziemniaki bywają różne, więc jeżeli placki się za bardzo rozrywają albo są zbyt rzadkie, można dodać 1 lub 2 łyżki mąki ziemniaczanej do ciasta.

Pomidory obieramy ze skór, wykrawamy środki, W garnku rozgrzewamy olej, dorzucamy posiekany czosnek, kiedy się zbrązowi dodajemy pomidory i rozprażamy, w razie potrzeby dolewając odrobinę wody.

Mięso, kiełbasę i boczek, kroimy w kostkę. Smażymy najpierw boczek, a następnie pozostałe mięsa. Chwilę podsmażamy i posypujemy obficie słodką(lub ostrą jeśli lubisz) papryką w proszku. Dodajemy cebulę i dalej smażymy, kiedy się zeszkli dodajemy pokrojone w kostkę paprykę i ogórki. Całość dorzucamy do garnka z pomidorami.

Dusimy chwilę do całkowitego połączenia składników , następnie zalewamy pozostałym sokiem z ziemniaków(trzeba zmieszać przed przelaniem), rozrzedzając bulionem w razie potrzeby.

Placki podajemy polane sosem z łyżką śmietany lub jogurtu

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bezglutenowe, Potrawy mięsne, Warzywa i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Skomentuj

Lekki letni bigos z cukini i dyni

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (6 głosów, średnia: 5,00 z 5)
Loading...

O tej porze roku (sierpień) zbiera się plony cukini, dyni, kabaczka, marchwi, papryki i pomidorów. Są one też najtańsze w sklepach o tej porze. Nie wielkim kosztem można więc wykonać tą pyszną letnią potrawę, która w nadmiarze może być przechowywana na później, zamrożona lub w zapasteryzowanych słoikach. Mięso jest tu ze względów skojarzenia z tradycyjnym bigosem. Z powodzeniem można się pokusić o wersję wegetariańską, wykorzystując grzyby, których o tej prze roku, również nie powinno brakować. Chociaż tu wszystko zależy od pogody :)
Nie do końca jest to bigos, przypomina trochę leczo a trochę rozgotowany ratatuile. Jak zwał tak zwał, nie nazwa się liczy a smak

Składniki:

5 młodych cukiń

mała dynia

3 marchewki

4 młode cebulki

250 gram nietłustej kiełbasy (np. Drobiowa)

250 g schabu lub szynki ew. filety drobiowe

3 papryki

2 średnie pomidory

2 ząbki czosnku

zioła(najlepiej świeże): natka pietruszki, bazylia, lubczyk, tymianek

sól, pieprz do smaku

Wykonanie:
Cukinie, dynie i marchewki, po uprzednim wyczyszczeniu i obraniu, w przypadku marchwi, tarkujemy na tarce o grubych oczkach. Tej do warzyw. Radzę wziąć dużą miskę bo trochę tego będzie. Posypujemy solą i mieszamy, najlepiej ręcznie. Zostawiamy do przegryzienia.

Kroimy pozostałe składniki w kostkę, cebulkę drobno, paprykę średni a mięso i kiełbasę na większe kawałki. Czosnek siekamy drobno. Podobnie zioła.

W dużym garnku wlewamy trochę oliwy na dno wrzucamy czosnek i szklimy. Następnie dodajemy tarte warzywa wraz z sokiem. Jeśli się nie mieszczą to można partiami, zmniejszają swą objętość w miarę gotowania. Na małym ogniu gotujemy często mieszając.

Na patelni rozgrzewamy olej i wrzucamy paprykę. Można zrobić wersję ostrzejszą i dodać kilka chili. Smażymy na miękko ale nie przypalamy. Dodajemy do garnka bez tłuszczu, na który, wkładamy mięso i kiełbasę, wraz z cebulką, dodaną odrobinę później. Kiedy te zaczną się złocić, dodajemy rozdrobnione pomidory i zasmażamy mieszając, na średnim ogniu aż pomidory się rozprażą.

Na sam koniec dodajemy posikane zioła i rozprowadzamy, wlewając płyn z garnka, przy pomocy chochli. Dodajemy do garnka, doprawiamy solą i pieprzem i dusimy jeszcze kilka minut pod przykryciem na małym ogniu. Podajemy ze świeżym pieczywem

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bezglutenowe, Inne, Mięsa, Potrawy mięsne, Przetwory, Sezonowe, Warzywa, Wegetariańskie i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Skomentuj

Zupa z soi

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (5 głosów, średnia: 4,20 z 5)
Loading...

Zupka została oparta o ziarna soi ale fasola, nie byłaby wcale gorsza w tym miejscu. Zacznijmy jednak od podstaw:
Soja, jak wszystkie fasolopodobne, wymaga namoczenia. Co najmniej, przez 24 godziny. Pamiętajcie że nasiona pęcznieją, więc naczynie powinno być co najmniej 2 razy większe niż objętość nasion.

Skład:

– Woda
– 200g ziaren soi(albo fasoli)
– Wędzone mięso lub boczek
– Pętko kiełbasy(np. myśliwska albo jałowcowa)
– 2-3 ziemniaki
– 1 cebula
– 2 pomidory lub puszka pomidorków
– olej lub smalec do smażenia
– sól, pieprz, jałowiec, majeranek, cząber, liść laurowy
– zielona pietruszka i nać selera
– porządna garść mąki cieciorkowej(wersja bezglutenowa) lub mniejsza garstka pszennej, do zaciągnięcia zasmażki

Namoczone ziarna gotujemy przez ok 30 min. W tym czasie obieramy ziemniaki i kroimy w drobną kostkę, zalewamy wodą.
Następnie, w garnku rozgrzewamy tłuszcz i rzucamy pokrajane w grube(2-5 mm) plastry mięso oraz pokrajaną w podobne plasterki kiełbasę. Kiedy zacznie się rumienić dodajemy odsączone ziemniaki wraz z ziarnami soi. Potrząsając garnkiem poruszamy aby nie przywarło i smażymy tak przez kilka minut do zrumienienia ziemniaków.

Po kilku minutach zalewamy całość wodą i gotujemy aż do zawrzenia na dużym ogniu. Następnie zmniejszamy ogień, dodajemy liść laurowy i 2-3 ziarenka jałowca. Przykrywamy garnek i zabieramy się za krojenie pomidora na drobne kawałki. Jeśli są w puszcze, można rozgnieść widelcem lub posiekać nożem na talerzu.

Na patelni rozgrzewamy olej, szklimy cebulkę i dorzucamy rozdrobnione pomidory. Smażymy aż do całkowitego rozprażenia na koniec rozpruszając na patelni garść mąki, cały czas mieszając. Dalej mieszając, dodajemy do wywaru. Doprawiamy do smaku. Gotujemy aż wszystko zmięknie, zwłaszcza soja, chociaż całkiem miękka chyba nigdy nie bywa.
Można podawać z łyżką kwaśnej śmietany lub jogurtu naturalnego.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bezglutenowe, Leguminy, Mięsa, Potrawy mięsne, Zupy i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Skomentuj