Archiwum kategorii: Dania z resztek

Placuszki jarzynowe

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (2 głosów, średnia: 3,00 z 5)
Loading...

Każdy kucharz ma czasem problem z pozostałą z bulionu włoszczyzną. Ten prosty przepis pozwoli zagospodarować ugotowane wcześniej warzywa lub to co pozostało z niedzielnego rosołu. Oczywiście można go dowolnie modyfikować dodając gotowane ziemniaki, buraki czy pasternak. Jest to łatwa i szybka przekąska na imprezę albo pożywne śniadanie. Podane z dobrym sosem, np. grzybowym, będą intrygującą, bezmięsną alternatywą kotletów. Można podawać z różnymi sosami, ketchupem lub dipem.

Potrzebny będzie blender, robot kuchenny lub mikser z ostrzami do siekania!

Składniki na ilość placków widoczną na zdjęciach(1 talerz z górką):

  • Porcja gotowanych warzyw: 2-3 marchewki, 2 pietruszki, kawałek selera, i dowolne inne korzeniowe jakie akurat macie pod ręką
  • szklanka mąki – najlepiej razowa, świetne wychodzą z połączenia pszennej i żytniej mąki grubo ziarnistej
  • 2 jajka
  • sól
  • 2 suszone pomidory w oliwie
  • 3 ząbki czosnku
  • masło, ok. 10g – pół centymetrowy plaster standardowej kostki albo 2 łyżki oliwy
  • (opcjonalne)łyżka ajvaru lub innej pasty paprykowej aby nadać orientalnego posmaku
  • przyprawy do smaku
  • szklanka wody lub mleka – jeśli z wodą to warto dodać odrobinę słodkiej śmietanki
  • pół łyżeczki sody lub proszku do pieczenia
  • olej do smażenia

Całość poza mąką wrzucamy do blendera i mielimy na gładką masę stopniowo dolewając wody. Kiedy masa uzyska jednolitą konsystencję, dodajemy stopniowo mąkę uważając żeby ciasto nie było zbyt gęste. Ma mieć gęstość porządnego greckiego jogurtu, po wbiciu łyżka ma stać w miejscu ale na tyle rzadkie żeby mieszać i nakładać łyżką.

Na patelni rozgrzewamy olej uważając żeby się nie zaczął dymić i powoli łyżką nakładamy ciasto tworząc nieduże placuszki. Zbyt duże krążki będzie trudno obracać. Smażymy z obu stron na ciemnozłoty kolor uważając żeby nie przypalić. Zdejmujemy na ręcznik papierowy aby odsączyć z tłuszczu.

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Dania z resztek, Przekąski, Warzywa, Wegetariańskie i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Skomentuj

Jak zrobić dobre pierogi – porady praktyczne

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (4 głosów, średnia: 5,00 z 5)
Loading...

Ile domów tyle przepisów na pierogi w Polsce. Nie będę się więc zagłębiać w przepisy na konkretne wersje nadzienia czy ciasta, gdyż każdy pierogożerca ma swoje ulubione. Wpis ten jest poświęcony praktycznym poradom przy lepieniu pierogów. Setki przeczytanych i zasłyszanych porad oraz tysiące przygotowanych pierogów stanowią podstawę wiedzy, którą chcę się tu podzielić

IMG_20150310_155815Ciasto pierogowe jest najprostszym z możliwych, wystarczy tylko woda i mąka. Oczywiście, tradycyjne polskie pierogi zawierają też jajko i sól. Zauważcie jednak, że nie tylko polacy pierogi lepią. W wielu kuchniach, zwłaszcza azjatyckich, występują pierogi w przeróżnych formach. Dlatego umówmy się, mąka i woda to podstawa, sól oczywiście do smaku – średnio łyżka na kg mąki. Jajko uplastycznia ciasto.

Farszem do pierogów może być praktycznie wszystko i szczerze zachęcam do eksperymentowania. Doskonałe pierogi są z jarmużu, botwiny, wątróbek, płucek, grzybów w tym pieczarek, pomidorów i sera, papryki. Są pewne „klasyczne” odmiany jak ruskie, czy kapusta z grzybami ale ograniczeniem jest tu tylko wyobraźnia kucharza. Dzięki temu pierogi świetnie nadają się do akcji „sprzątanie lodówki” czyli upchnięcia w nich skrawków różnego jedzenia z którym nie wiemy co zrobić.

Wyrabianie ciasta – tu również jest wiele szkół, wielu uważa że najlepiej jest mieszać mąkę z wodą na stolnicy. Ja preferuję urabianie ciasta w misce. Tak czy inaczej, praktyka wygląda tak samo – mieszamy mąkę z solą, dodajemy ewentualne jajko a następnie powoli wlewamy(najlepiej poprosić kogoś o pomoc) ciepłą wodę, cały czas mieszając aż do uzyskania jednolitego, troszkę suchego ciasta. Odstawiamy wodę i dalej ugniatamy aż do wygładzenia. Polecam dodanie na tym etapie stróżki oleju, dzięki czemu ciasto będzie sprężyste i wolniej będzie wysychać a także ułatwi odklejanie ciasta od palców. Wtedy wody dodajemy odrobinkę mniej.

Pierogi wrzucamy do gotowania na wrzącą, osoloną wodę. Nie trzeba wylewać wody po każdej porcji, jak przy gotowaniu makaronu. W chwilę po wypłynięciu pierogów na wierzch, ściągamy je łyżką cedzakową. Garnek przykrywamy do zawrzenia i po chwili wrzucamy kolejną porcję.

Pierogi można też smażyć. Do smażenia stosuje się jak najcieńsze ciasto. W ganku, na patelni lub w frytkownicy rozgrzewamy tłuszcz i delikatnie wkładamy surowe pierogi. Smażyć można też raz ugotowane pierogi.

Pierogów nigdy nie jest za dużo, nadmiar można zamrozić. Ugotowane, przechowywane w lodówce, nawet po kilku dnach są jadalne po odświeżeniu w wrzątku lub gorącym oleju.

Aby farsz do „ruskich” nie był mazisty, ziemniaki miażdżymy tłuczkiem lub widelcem, tak aby ziemniaki zachowały malutkie grudki. Użycie blendera lub innych elektronarzędzi może zmienić nadzienie w półpłynną masę, trudną do nakładania.

Do wycinania krążków, świetnie nadaje się szklanka, wtedy łyżeczka do herbaty okazuje się być idealną miarą farszu. Pierogi powinny być pełne ale nie przepełnione, aby możliwym było zamknięcie. Wszelkie złączenia dokładnie ściskamy palcami aby nić nie wypłynęło w czasie gotowania lub smażenia. Brzegi można wzmacniać dodatkowymi zagięciami dla pewności.

Stolnicę czy inną powierzchnię na której robimy pierogi zawsze posypujemy cienką warstwą mąki. Nie za dużo żeby ciasto zbytnio nie wyschło. Gotowe pierogi również układamy na warstewce mąki lub na suchej ściereczce.

Nie tylko mąka pszenna. Osoby chcące ograniczać pszenicę(główne źródło glutenu w diecie) lub po prostu lubiące eksperymentować w kuchni, mogą z powodzeniem zastępować ją innym mąkami, np kukurydzianą( np. takie ) czy ryżową. Należy jednak pamiętać że inne mąki mogą mieć odmienne właściwości, dlatego trzeba rozsądnie dobierać zamienniki aby ciasto się udało i nie rozpadało. Dodatek jajka może pomóc jeżeli ciasto będzie zbyt kruche.

Pierogi z owocami, niegdyś podstawowy deser polskiej wsi, dziś niemal zapomniany. A przecież tak łatwy i zdrowy. Nadają się dowolne owoce(nie próbowałem nigdy banana, kto odważny niech spróbuje i podzieli się w komentarzu). Owoce można zasypać wcześniej cukrem żeby puściły sok, dzięki czemu wrzący w środku płyn nie rozerwie pierogów.

Zamiast mięsa do nadzienia lepiej użyć podrobów – są lżejsze, bardziej kruche a przy tym mają bardziej intensywny smak, nie niknący w gotowaniu jak smak mięsa. Podroby można dowolnie mieszać i łączyć z innymi mięsami. Finalnie i tak wszystko będzie zmielone więc liczy się efekt końcowy. Serca, płuca czy wątróbki są znacznie tańsze niż dowolny kawałek mięsa, są przy tym zalecane do jedzenia przez lekarzy.

Zostało mięso z bulionu? Nie ma problemu, wystarczy oddzielić mięso od kości, dodać czosnku, pieprzu i garstkę tartego żółtego sera lub jedno jajko. Siekamy lub mielimy. Nie muszę chyba dodawać że nadziewamy tym pierogi.

Mam nadzieję że narobiłem wam tym wpisem ochotę na domowe pierogi. Nie ma nic prostszego niż ciasto na pierogi a nadzieniem może być prawie wszystko.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Dania z resztek, Porady i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Skomentuj

Kotleciki ryżowe

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (6 głosów, średnia: 5,00 z 5)
Loading...
3

3


Jak wykorzystać ugotowany ryż, który pozostał z obiadu? Często po gotowaniu dań z ryżem wychodzi go więcej niż jesteście w stanie zjeść. Szkoda wyrzucać bo można go wykorzystać na wiele sposobów.

Na przykład robiąc kotleciki, które świetnie nadadzą się na szybką przekąskę lub przystawkę do bardziej wykwintnych dań. Jest to również ciekawa propozycja na poczęstunek dla gości na imprezie sylwestrowej.

Potrzebny nam będzie ryż w dowolnej ilości, ser żółty tarty w w ilości około 1/3 tego co ryżu oraz przyprawy do smaku. W mojej wersji jest to pieprz ziołowy, bazylia, oregano i pietruszka ale tutaj można dowolnie doprawić według własnego uznania. Dodając kurkumę uzyskamy ładny, żółty kolor ryżu. Polecam też wersję indyjską gdzie wymienione wcześniej przyprawy zamieniamy na curry, imbir i chili.

Zdjęcie-0615
Mieszamy wszystko z ryżem, dodajemy jajko lub dwa zależnie od ilości. Na jedną stu gramową torebkę ryżu wystarczy jedno jajo. Następnie mieszamy wszystko bardzo dokładnie, próbujemy i ostatecznie doprawiamy.

Teraz najtrudniejszy etap – formowanie kotlecików. Ryż się bardzo klei dlatego najlepiej jest przygotować sobie wcześniej miskę z wodą, do moczenia rąk po każdym kotleciku. Ci, którzy robili kiedyś sushi świetnie znają sposób z moczeniem dłoni.

Wcześniej należy też przygotować „linię produkcyjną” do panierowania. Nazywam to linią gdyż zwykle są to przynajmniej 3 talerze, zależnie od tego czym panieruję. Ja użyłem mieszanki do tempury. Uformowane kotleciki obtaczamy najpierw w mące, potem w roztrzepanym jajku a na koniec dokładnie obtaczamy w tempurze, bułce. Osoby na diecie bezglutenowej mogą zastąpić mąkę pszenną mąką kukurydzianą a bułkę tartą polentą kukurydzianą.

Tak panierowane kotleciki smażymy po kilkadziesiąt sekund na patelni lub w głębokim tłuszczu a po wyjęciu układamy na ręczniku papierowym. Podawać same lub jako dodatek.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Dania z resztek, Przekąski, Wegetariańskie i oznaczony tagami , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Skomentuj

Ale pasztet! – czyli co zrobić z tym co zostanie po gotowaniu bulionu?

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (12 głosów, średnia: 5,00 z 5)
Loading...

Gotując bulion zauważyłam że poza marchewką nie mam co zrobić z pozostałymi składnikami. Więc jako osoba która nienawidzi marnowania jedzenia musiałam wymyślić sensowny i pyszny sposób na spożytkowanie tych resztek. Zatem gdy trafiło ci się że po gotowaniu bulionu zostały warzywa użyj wyobraźni lub skorzystaj z mojego sposobu na pyszny pasztet.

Mi zostały:IMG_20141201_155324

Por
natka pietruszki
natka selera
pietruszka
ugotowane udko kurczaka
ugotowana porcja rosołowa z królika

Cały trik polega na tym że wcale nie trzeba się napracować by zmienić to w pasztet. Oskub mięso z kości, dorzuć warzywa i użyj blendera. W krótką zyskasz pasztet, pamiętaj jednak by doprawić go po rozdrobnieniu. Po spróbowaniu będzie ci łatwiej ocenić ile soli i pieprzu potrzeba. A może ty użyjesz innych przypraw. To na prawdę zależy od ciebie jaki aromat będzie miał twój własny pasztet. Możesz go używać zarówno do kanapek, jak i do pasztecików szczecińskich – Na które przepis znajdziesz na mojej stronie. Możesz go również przełożyć do słoiczka i za pasteryzować, by użyć go później. Baw się jedzeniem, odkrywaj smaki!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bezglutenowe, Dania z resztek, Potrawy mięsne, Przetwory i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Skomentuj