Archiwum kategorii: Przekąski

Placuszki jarzynowe

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (2 głosów, średnia: 3,00 z 5)
Loading...

Każdy kucharz ma czasem problem z pozostałą z bulionu włoszczyzną. Ten prosty przepis pozwoli zagospodarować ugotowane wcześniej warzywa lub to co pozostało z niedzielnego rosołu. Oczywiście można go dowolnie modyfikować dodając gotowane ziemniaki, buraki czy pasternak. Jest to łatwa i szybka przekąska na imprezę albo pożywne śniadanie. Podane z dobrym sosem, np. grzybowym, będą intrygującą, bezmięsną alternatywą kotletów. Można podawać z różnymi sosami, ketchupem lub dipem.

Potrzebny będzie blender, robot kuchenny lub mikser z ostrzami do siekania!

Składniki na ilość placków widoczną na zdjęciach(1 talerz z górką):

  • Porcja gotowanych warzyw: 2-3 marchewki, 2 pietruszki, kawałek selera, i dowolne inne korzeniowe jakie akurat macie pod ręką
  • szklanka mąki – najlepiej razowa, świetne wychodzą z połączenia pszennej i żytniej mąki grubo ziarnistej
  • 2 jajka
  • sól
  • 2 suszone pomidory w oliwie
  • 3 ząbki czosnku
  • masło, ok. 10g – pół centymetrowy plaster standardowej kostki albo 2 łyżki oliwy
  • (opcjonalne)łyżka ajvaru lub innej pasty paprykowej aby nadać orientalnego posmaku
  • przyprawy do smaku
  • szklanka wody lub mleka – jeśli z wodą to warto dodać odrobinę słodkiej śmietanki
  • pół łyżeczki sody lub proszku do pieczenia
  • olej do smażenia

Całość poza mąką wrzucamy do blendera i mielimy na gładką masę stopniowo dolewając wody. Kiedy masa uzyska jednolitą konsystencję, dodajemy stopniowo mąkę uważając żeby ciasto nie było zbyt gęste. Ma mieć gęstość porządnego greckiego jogurtu, po wbiciu łyżka ma stać w miejscu ale na tyle rzadkie żeby mieszać i nakładać łyżką.

Na patelni rozgrzewamy olej uważając żeby się nie zaczął dymić i powoli łyżką nakładamy ciasto tworząc nieduże placuszki. Zbyt duże krążki będzie trudno obracać. Smażymy z obu stron na ciemnozłoty kolor uważając żeby nie przypalić. Zdejmujemy na ręcznik papierowy aby odsączyć z tłuszczu.

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Dania z resztek, Przekąski, Warzywa, Wegetariańskie i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Skomentuj

Tatar ze Śledzia

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (5 głosów, średnia: 5,00 z 5)
Loading...

Wielkimi krokami nadciąga adwent, a wraz z nim moda na śledzia. Jeżeli nie możesz już patrzeć na tradycyjnego śledzia w cebuli czy oleju, albo zwyczajnie masz ochotę na śledzia w nowej odsłonie to proponuję tatara z tego „króla bałtyku”. Dzięki zastosowaniu soku z cytryny i pietruszki, zyskuje niezwykłą świeżość.

– Opakowanie śledzi w oleju A’la Matias

– 2 cytryny

1 biała lub czerwona cebula

-4-5 szalotek

– przyprawa do zyp typu Maggi

– pieprz

– natka pietruszki

– grzybki marynowane, korniszony oraz inne pikle(tu marynowana rzodkiew) jako dodatki

Przygotowanie jest banalnie proste. Płaty śledzia siekamy ostrym nożem na dość drobne kawałki ale nie miazgę. Dodajemy drobno siekaną szalotkę, stróżkę maggi, sok z 1 cytryny i siekaną natkę. Doprawiamy pieprzem i maggi

Nakładamy na talerze i obkładamy w okół marynowanymi dodatkami oraz posiekaną cebulką, podobnie jak przy mięsnym tatarze. Podajemy z kawałkami cytryny do skropienia.

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Dania rybne, Przekąski i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Skomentuj

Racuchy tradycyjne jak babcine drożdżowe z jabłkami i gruszkami

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (5 głosów, średnia: 4,20 z 5)
Loading...

Pamiętacie z dzieciństwa smak puszystych racuchów drożdżowych z jabłkami? Jedna z najbardziej polskich tradycyjnych potraw śniadaniowych. Oczywiście, najlepsze racuchy zawsze robią babcie. Postaram się przybliżyć w niniejszym przepisie, przekazanym mi przez własną babcię, jaka jest tajemnica babcinych racuchów że zawsze są takie pyszne. Testowane na dzieciach, uwielbiają je. To idealna propozycja na pożywne i zdrowe śniadanie. Samo wykonanie, wbrew pozorom, nie zajmuje aż tak dużo czasu.

Skład:

Szklanka mleka
Szklanka mąki
1/4 kostki drożdży
3 łyżki cukru
2 jajka
1 łyżeczka soli
2 jabłka
2 gruszki
1 łyżeczka cukru wanilinowego
Olej do smażenia

Do miski rozkruszamy drożdże, zasypujemy częścią cukru i ucieramy przez chwilę aż się upłynni. Dolewamy 2 łyżki mleka i wsypujemy 2 łyżki mąki. Mieszamy dokładnie i odstawiamy tak przygotowany zaczyn, przykryty ściereczką w ciepłe miejsce do wyrośnięcia. W tym czasie przygotujemy pozostałe owoce.

Jabłka i gruszki trzemy na tarce do jarzyn a następnie przy pomocy sitka odcedzamy z soku.

Jajka rozdzielamy na żółtka i białka. Białka ubijamy na sztywną pianę, żółtka zaś ucieramy z pozostałym cukrem. Dodajemy mleko, mąkę i przetarte owoce bez soku oraz sól. Mieszamy delikatnie całość z zaczynem drożdżowym i pianą z białek. Ciasto powinno być dosyć gęste, ale na tyle płynne aby nalewać je łyżką. Do smaku i aromatu można doprawić kardamonem, cynamonem lub tartą skórką z cytryny. Najlepiej jest zostawić jeszcze na kilka – kilkanaście minut dodatkowego rośnięcia.

Smażymy na dużym ogniu z obu stron aż do zezłocenia, starając się aby nie przywarły do patelni.

Najlepiej podawać posypane cukrem pudrem albo ze śmietaną(może być bita lub kwaśna) lub dżemem

Ten wpis został opublikowany w kategorii dla dzieci, Owoce, Pieczywa i inne wypieki, Przekąski, Tradycyjne i oznaczony tagami , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Skomentuj

Croche’ – Czyli włoskie paluszki „krokieciki” ziemniaczane

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (5 głosów, średnia: 4,20 z 5)
Loading...

Przedstawiamy kolejną potrawę rodem z półwyspu apenińskiego. Croche’ to popularna we włoszech przystawka z bardo długą tradycją. Jak wszystkie włoskie dania, jest proste a za razem bardzo smaczna.

Potrzebujemy:
Ziemniaki, całe ze skórą umyte.
sól, pieprz do smaku
Ser do nadzienia, najlepiej mozzarella
Mąka pszenna lub ziemniaczana w razie potrzeby.
1 jajo do ciasta i jajka do panierki
bułka tarta
Olej do smażenia

Ziemniaki dokładnie myjemy i gotujemy ze skórką, „w mundurkach”. Odlewamy i zostawiamy do ostygnięcia na sicie. Następnie obieramy ze skórki, miażdżymy na gładką masę, dodajemy 1 jajko i doprawiamy solą i pieprzem. Jeżeli ciasto jest zbyt rzadkie dosypujemy mąki i zagniatamy aż uzyskamy jednolite, nie rozpadające się ciasto. Im mniej mąki tym lepszy smak ale od rodzaju ziemniaków zależy czy i ile będziemy musieli dodać.

Ręce zwilżamy olejem i formujemy z ciasta pół-wałeczki, w środek których wkładamy kawałek mozzarelli lub innego sera. Na koniec zagniatamy szczelinie ciasto wokół sera żeby nie wyciekało podczas smażenia. Zamiast sera można zastosować inne nadzienie lub całkiem z niego zrezygnować.

Wałeczki obtaczamy w jajku a następnie w bułce tartej, układamy na tacy podsypanej mąką lub bułką i wstawiamy do lodówki na kilka godzin. Kiedy nasze krokieciki stwardnieją w lodówce, rozgrzewamy olej w garnku, głębokiej patelni lub frytkownicy i smażymy na głębokim oleju jak frytki. Przy wyciąganiu warto układać je na ręczniku papierowym aby osuszyć z tłuszczu.

Croche’ to doskonałą przystawka lub przekąska na imprezy. Świetnie pasuje do frytek i innych smażonych przekąsek. Można je też zamrozić zapanierowane i szybko podsmażyć, kiedy potrzebujemy zrobić coś na szybko.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Przekąski, Wegetariańskie i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
1 komentarz

Pizza z cukinią

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (3 głosów, średnia: 3,67 z 5)
Loading...

Cukinia ma bardzo wiele zastosowań, może być też składnikiem pizzy. Jest lekko strawna, a przy tym jest bogatym źródłem potasu, żelaza i magnezu oraz witamin A, C, K, PP, B1 i beta karotenu. Dzięki krótkiemu pieczeniu zachowujemy znaczną część witamin.

Składniki na kg ciasta:

1 szklanka(250-300 ml) wody
1/2 kg mąki pszennej typu 500 lub 550(nie tortowej!)
1/4 kostki drożdży
łyżeczka soli
łyżeczka cukru
łyżka oliwy

Sos:
100g koncentratu pomidorowego
1/2 szklanki wody
szczypta soli, pieprzu, cukru, bazylii, oregano i tymianku

Pozostałe składniki:
2 cukinie
ser do posypania(ok 150g ale więcej też dobrze 😉 )
wędzony boczek lub inne (wędzone, smażone,gotowane, nie surowe) mięso
inne składniki według uznania
olej do smarowania blach

Ciasto zaczynamy robić kilka godzin przed planowanym podaniem, musi wyrosnąć, nie mniej niż 3 godziny. W dużej misce rozpuszczamy w letniej wodzie drożdże, dodajemy sól i cukier. Kiedy już dokładnie rozpuszczą się wszystkie składniki, dodajemy mąkę i ugniatamy rękoma. Dodajemy odrobinę wody jeśli zbyt suche lub mąki jeśli zbyt luźne. Kiedy już zacznie przybierać jednolitą formę i odklejać się od rąk dodajemy oliwę i ugniatamy jeszcze kilka minut do uzyskania jędrnego, gładkiego ciasta. Ciasto dzielimy na porcje – przeciętna blacha to 300-500g ciasta i formujemy bułeczki zawijając do środka. Bułeczki wkładamy do woreczków śniadaniowych, zawijamy i wkładamy do lodówki na niską półkę.

Cukinie myjemy i tarkujemy na tarce jarzynowej, solimy w miseczce i zostawiamy żeby puściła sok. Rozdrabniamy pozostałe składniki.
Sos dokładnie mieszamy.

Wyrośnięte ciasto, rozpłaszczmy ręcznie lub przy użyciu wałka. Rozkładamy na posmarowanej olejem blasze. Smarujemy z wierzchu sosem zostawiając ok 0,5 cm brzegu.Posypujemy cienką warstwą startego sera. Odciskamy cukinie na sicie i rozkładamy warstwą na sosie. Następnie dodajemy pozostałe składniki i posypujemy pozostałym serem. Przystrajamy listkami świeżej bazylii lub posypujemy suszoną.

Wkładamy do nagrzanego do 180-200 stopni i pieczemy przez około 15-20 minut, odwracając blachy w połowie czasu.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Pieczywa i inne wypieki, Potrawy mięsne, Przekąski i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Skomentuj

Szaszłyki z mięsa mielonego

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (4 głosów, średnia: 5,00 z 5)
Loading...

Nastał wreszcie, długo oczekiwany sezon grilowy. Na działkami i ogrodami unosi się zapach dymu, wymieszany z aromatem mięs, wędlin, warzyw czy ryb. Ale nawet najlepsze kiełbaski czy steki mogą się kiedyś znudzić. Proponuję dziś urozmaicenie rodem z półwyspu bałkańskiego i rejonu Adriatyku. Bułgarzy nazywają je kebatczeta, Turcy kofta a sąsiedzi jeszcze inaczej. Jest to danie znane w całym regionie pod różnymi nazwami. Składem też mogą się różnić zależnie od pochodzenia. Koncepcja jednak pozostaje taka sama.

Potrzebować będziemy:
0,5 kg mięsa mielonego.
2 cebulki
1 jajko
sól do smaku
przyprawy jakie tylko chcesz 😉
bułka tarta lub inna sucha panierka

Mięso może być dowolne ale osobiście polecam łopatkę bo świetnie chłonie przyprawy, karkówka natomiast jest dużo bardziej soczysta. Ważne też aby było świeże więc jeśli masz taką możliwość to poproś w sklepie o zmielenie wybranego przez siebie kawałka.
Cebulkę siekamy drobno, dodajemy mięso, jajko i solimy do smaku. Pozostałe składniki mieszamy wedle smaku i uznania. Fajne efekty daje imbir w proszku, pieprz cytrynowy, liść kolendry, czosnek niedźwiedzi. Jak ktoś lubi czosnek to może dać do mięsa posiekany lub zmiażdżony albo użyć płatków czosnku jako panierki. Klasyczne bałkańskie doprawia się czubrycą i też są pyszne. Można popuścić wodze fantazji i komponować wiele różnych porcji.

Po dokładnym wymieszaniu – najlepiej ręką, tylko czystą – robimy podłużne wałeczki i nadziewamy na patyczki do szaszłyków. Następnie obtaczamy w panierce. Nie musi być to bułka, suszone zioła świetnie się do tego nadają. Każdą porcję obwijamy dokładnie folią spożywczą(woreczek kanapkowy też się nada w polowych warunkach 😉 ). Pozostawiamy w chłodnym miejscu na kilka godzin.

W czasie kiedy leżakują można rozpalić grila i przygotować do nich jakiś pyszny sos lub dip. Idealnie pasują do sosu tzatziki. żeby za szybko się nie przypaliły polecam używać tacek aluminiowych do grilowania.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Mięsa, Potrawy mięsne, Przekąski i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Skomentuj

Biała rzodkiew marynowana

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (5 głosów, średnia: 4,20 z 5)
Loading...

 

 

pęczek białej rzodkiewki

cebula

gorczyca

kolendra – nasiona

cukier

czerwony pieprz

sól

przegotowana letnia woda

kilka liści lubczyku, lekko podsuszonego

Ocet jabłkowy

Biała rzodkiew to bardzo ciekawe warzywo, świetnie rośnie w naszym klimacie i ma mnóstwo zastosowań kulinarnych. Jest idealnym dodatkiem do dań azjatyckich, zwłaszcza kuchni japońskiej. Jest bardzo wdzięcznym składnikiem, gdyż w sosie czy zupie traci swą ostrość, a chłonie smak potrawy. Jednakże plon może nas czasem zaskoczyć obfitością, tak że nie jesteśmy w stanie tego przejeść. Przydatność do spożycia, jak każde warzywo, ma krótką. W takich wypadkach z pomocą przychodzą marynaty. Jeżeli nie masz ogrodu możesz użyć kupnej. Jest bardzo tania. Najlepiej kupionej na targowisku w sezonie, wtedy mamy pewność że pochodzą od lokalnego rolnika a nie plantacji w chinach.

Marynować można prawie wszystko i tylko od wyobraźni zależy jaki smak przyjmie marynata. Jedni lubią słodsze inni na ostro, jeszcze inni lubią jak im kwas wykrzywia twarz. Dlatego nie podaje na początku proporcji składników. Doświadczeni „marynarze” dobrze wiedzą co dalej i mogą skończyć czytanie w tym miejscu.

Ale nie każdy ma doświadczenie w marynowaniu i potrzebuje do tego wskazówek. Opisuje więc i objaśniam, jak powstały te cudeńka widoczne na zdjęciu. Jest to wersja słodko kwaśna, podobna do tej, jaką stosuje się do młodych ogórków. Dodatek czerwonego pieprzu nadaje pikanterii i ciekawego aromatu.

Na początek będziemy potrzebowali słoików. Nie muszą być nowe, takie po koncentracie czy oliwkach idealnie się nadadzą a przy tym zadbasz o środowisko, nie wyrzucając zbędnego szkła. Słoki dokładnie myjemy. Jeżeli etykieta schodzi łatwo można ją usunąć, jak nie to odejdzie we wrzątek. Kolejny krok to włożenie słoików wraz z pokrywkami do dużego garnka z wodą, łyżką octu spirytusowego(lub innego, odpowiednio więcej) i stróżką płynu do naczyń. Doprowadzamy do wrzenia. Uwaga na pianę, może wykipieć. Po kilkudziesięciu minutach wszystkie etykiety i niedomycia, a co najważniejsze – wszystkie bakterie znikną.

W czasie gdy słoiki się gotują, czyścimy rzodkiew. Najlepiej się to robi szorstką stroną gąbki do naczyń. Koniecznie nowej, nie używanej. Pod bieżącą wodą. Skrobanie lub obieranie pozbawiło by nas cennej i smacznej skórki. Po dokładnym oczyszczeniu kroimy w plastry o grubości około pół centymetra. Można też zrobić wersję sałatkową i pokroić w cienkie plasterki.

Marynata. W mojej wersji, proporcje wynoszą 1 do 4. Na 600 ml wody 200 ml octu jabłkowego. Płaska łyżka soli i 2 łyżki cukru. Przyprawy sypię na oko więc każdy słoiczek ma swój własny charakterek.

Wyjmujemy słoiki na ręcznik, zostawiamy do ostygnięcia i oczyszczamy ręcznie z resztek etykiet. Opłukane słoiki raz jeszcze wyparzamy, tym razem czystą wadą i tylko kilka sekund.

Wkładamy na dno jeszcze ciepłych słoików, pokrojoną cebulkę, wsypujemy przyprawy i wkładamy kawałki rzodkiewki. Wciskamy gałązkę lubczyku i zalewamy marynatą zostawiając 1-2 mm powietrza. Odrobina cebuli na wierzchu  dociśnie żeby rzodkiewka nie wypływała ponad zalewę.

Dokładnie zakręcamy, obracając upewniamy się że nie ciekną i pasteryzujemy, gotując zalane do 3/4 wysokości najniższego, przez około pół godziny.

Do spożycia nadają się po tygodniu ale jak wino, im starsze tym lepsze. Słodko-kwaśne rzodkieweczki z korzennym aromatem, przemile zaskoczą wasze podniebienia.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Przekąski, Przetwory, Warzywa, Wegetariańskie i oznaczony tagami , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
2 komentarzy

Surówka z fasolki szparagowej, konserwowej

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (3 głosów, średnia: 5,00 z 5)
Loading...

Niedawno, w przepisie na duszony ogon wołowy mlodsza zastosowała jako dodatek, sałatkę z fasolki szparagowej. Odezwało się do nas kilka osób z prośbą o przepis na taką surówkę.

fasolka

Fasolka szparagowa

Potrzebować będziemy słoik(nigdy nie próbowałem z puszkową) dobrej jakości, konserwowanej w zalewie, fasolki szparagowej. Najlepsza będzie oczywiście domowa ale ta ze sklepu też się świetnie nadaje. Patrzcie tylko czy nie jest zbyt miękka i czy po wzięciu w palce nie rozmazuje się jak masło – to oznaka zepsucia, taką fasolkę trzeba wyrzucić gdyż się rozpada i ma gorzki smak. Polecam fasolkę zieloną. Żółta często jest twarda i łykowata z wyraźnymi włóknami, psującymi całą sałatkę.

Fasolkę przekładamy do większej miski(takiej żeby umożliwić swobodne mieszanie bez rozgniatania fasolek). Dodajemy drobno posiekaną cebulkę i doprawiamy solą, pieprzem i cukrem. Polewamy olejem (polecam olej awokadowy lub konopny – mają dużo kwasów omega-3 i nadają przyjemny, orzechowy posmak) ale w praktyce nadaje się każdy, nawet zwykły rzepakowy. Oliwa z oliwek też może być ale nadaje nieprzyjemną goryczkę więc odradzam. Całość zalewamy sokiem wyciśniętym z połowy cytryny – tak żeby kwaskowość równoważyła się ze słodyczą cukru. Zostawiamy na 5-10 minut „do przegryzienia”.

Tak przyrządzona surówka jest świetnym dodatkiem do obiadu ale może stanowić samodzielną pełnowartościową, a przy tym dietetyczną, przekąskę. Świetnie też sprawdza się na kolację przy lampce białego wina.

Składniki:

– Słoik fasolki szparagowej, zielonej

– 1 lub 2 niewielkie cebulki(mogą być czerwone)

– 2 łyżki oleju

– 1 cytryna

– sól, pieprz, cukier do smaku

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Przekąski, Sałatki, Warzywa. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
1 komentarz

Babeczki dla każdej babeczki

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (5 głosów, średnia: 5,00 z 5)
Loading...

Zdj─Öcie-0042

Oczywiście nie tylko dla babeczek bo takich pyszności żaden facet nie odmówi. Jest to prosty i szybki przepis na domowe babeczki biszkoptowe. Potrzebne będą foremki do babeczek.
Skład:

  • 100 g mąki pszennej(najlepiej tortowej, typ 450)
  • 100 g cukru pudru
  • 2 do 4 jajek(zależnie od ich wielkości)
  • po pół łyżeczki proszku do pieczenia i cukru wanilinowego
  • kilka kostek czekolady

 

Jajka rozdzielamy białka ubijamy na sztywną pianę(przydaje się szczypta soli do ubijania) natomiast żółtka ucieramy z cukrem jak na biszkopt. Dodajemy przesianą mąkę i pokrojoną w kosteczki czekoladę. Następnie delikatnie dodajemy łyżką ubitą pianę z białek i mieszamy starając się nie zniszczyć piany. Przelewamy ciasto do foremek i wstawiamy do nagrzanego do 180°C piekarnika. Piec 20 minut.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Ciasta i Ciasteczka, Pieczywa i inne wypieki, Przekąski i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Skomentuj

Kotleciki ryżowe

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (6 głosów, średnia: 5,00 z 5)
Loading...
3

3


Jak wykorzystać ugotowany ryż, który pozostał z obiadu? Często po gotowaniu dań z ryżem wychodzi go więcej niż jesteście w stanie zjeść. Szkoda wyrzucać bo można go wykorzystać na wiele sposobów.

Na przykład robiąc kotleciki, które świetnie nadadzą się na szybką przekąskę lub przystawkę do bardziej wykwintnych dań. Jest to również ciekawa propozycja na poczęstunek dla gości na imprezie sylwestrowej.

Potrzebny nam będzie ryż w dowolnej ilości, ser żółty tarty w w ilości około 1/3 tego co ryżu oraz przyprawy do smaku. W mojej wersji jest to pieprz ziołowy, bazylia, oregano i pietruszka ale tutaj można dowolnie doprawić według własnego uznania. Dodając kurkumę uzyskamy ładny, żółty kolor ryżu. Polecam też wersję indyjską gdzie wymienione wcześniej przyprawy zamieniamy na curry, imbir i chili.

Zdjęcie-0615
Mieszamy wszystko z ryżem, dodajemy jajko lub dwa zależnie od ilości. Na jedną stu gramową torebkę ryżu wystarczy jedno jajo. Następnie mieszamy wszystko bardzo dokładnie, próbujemy i ostatecznie doprawiamy.

Teraz najtrudniejszy etap – formowanie kotlecików. Ryż się bardzo klei dlatego najlepiej jest przygotować sobie wcześniej miskę z wodą, do moczenia rąk po każdym kotleciku. Ci, którzy robili kiedyś sushi świetnie znają sposób z moczeniem dłoni.

Wcześniej należy też przygotować „linię produkcyjną” do panierowania. Nazywam to linią gdyż zwykle są to przynajmniej 3 talerze, zależnie od tego czym panieruję. Ja użyłem mieszanki do tempury. Uformowane kotleciki obtaczamy najpierw w mące, potem w roztrzepanym jajku a na koniec dokładnie obtaczamy w tempurze, bułce. Osoby na diecie bezglutenowej mogą zastąpić mąkę pszenną mąką kukurydzianą a bułkę tartą polentą kukurydzianą.

Tak panierowane kotleciki smażymy po kilkadziesiąt sekund na patelni lub w głębokim tłuszczu a po wyjęciu układamy na ręczniku papierowym. Podawać same lub jako dodatek.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Dania z resztek, Przekąski, Wegetariańskie i oznaczony tagami , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Skomentuj