Archiwum kategorii: Wegetariańskie

Potrawy bezmięsne

Harrira – marokańska zupa z soczewicy – wegetariańska

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (2 głosów, średnia: 5,00 z 5)
Loading...

This slideshow requires JavaScript.


Aby poczuć smak Maroka nie trzeba przemierzać tysiąca kilometrów, wystarczy odrobina pracy i mnóstwo aromatycznych przypraw aby przenieść się w magiczny świat północnoafrykańskiej kuchni. Oryginalnie zupę Harirra przyrządza się z dodatkiem mięsa, ta wersja jest jednak zupełnie pozbawiona składników pochodzenia zwierzęcego, można więc spokojnie nazwać ją wegańska.

Jeśli ktoś woli wersję z mięsem, wystarczy dodać je na początku smażenia. Potrawę tę tradycyjnie jada się podczas ramadanu, dlatego dodatek czosnku jest mocno kontrowersyjny, gdyż bogobojni muzułmanie podczas ramadanu unikają czosnku, żeby nie przeszkadzać jego intensywnym zapachem wspólmodlących się w meczecie. Mnie takie ograniczenia nie dotyczą a czosnek lubię więc jest go w mojej zupce dużo ale każdy powinien się kierować własnym gustem w tej sprawie. Tradycyjna wersja jest też często zaciągana mąką lub zagęszczana makaronem. W mojej wersji jest dodatek kaszy bulgur, która również jest bardzo popularna w Maroku.

Podajemy z cytryną oraz plackiem arabskim(można zastąpić tortillą), pitą lub z ewentualnie chlebem. W Maroku często serwuje się do tej zupy suszone daktyle, figi lub inne słodkie owoce.

Składniki:

  • 400g czerwonej soczewicy – opakowanie
  • 200g zielonej soczewicy
  • puszka ciecierzycy lub 200g suchych ziaren, namoczonych oraz wstępnie ugotowanych
  • 2 cebule
  • 2 marchewki
  • pół korzenia selera(lub jedne mały) oraz seler naciowy
  • 1 korzeń pietruszki
  • mielone przyprawy w dużej ilości (jak na zdjęciu):papryka słodka, papryka ostra lub chili, curcuma, kumin, szafran, suszony imbir, kolendra ziarna, sól. Trochę pieprzu i szczypta cynamony
  • Woda – ok 2 litrów
  • szklanka przecieru pomidorowego
  • Garść siekanej świeżej kolendry i garść siekanej natki pietruszki.
  • Niepełna szklanka kaszy bulgur lub drobnego makaronu
  • Opcjonalnie czosnek

Przygotowanie

W garnku rozgrzewamy trochę oliwy na dużym ogniu. Warzywa kroimy w kostkę i wrzucamy do garnka smażymy przez chwilę cały czas mieszając. Dodajemy mielone lub roztarte w moździerzu suche przyprawy. Po chwili dodajemy zieloną soczewicę. Cały czas mieszając staramy się nie przypalić, po około minucie zalewamy garnek połową wody.

Zmniejszamy ogień jak tylko zacznie wrzeć i gotujemy tak przez około 15 minut, następnie dodajemy czerwoną soczewicę a po kilku kolejnych minutach również cieciorkę z puszki. Gotujemy aż czerwona soczewica zacznie się rozpadać, stopniowo dolewając resztę wody. Na koniec wlewamy przecier pomidorowy, dodajemy bulgur i po około 10 minutach, na chwilę przed zdjęciem z ognia, siekaną zieleninę i doprawiamy mielonym kuminem pieprzem i sokiem z cytryny. Zupa powinna być trochę kwaskowa.

 

This slideshow requires JavaScript.

Podajemy na gorąco w głębokich miseczkach, przystrojone pietruszką i kolendrą. Najlepszy efekt wizualny daje podanie w glinianych miseczkach jakich używa się w Maroku. Osobno podajemy dodatki: kawałek cytryny lub limonki, mielony kumin, mielony pieprz. Niektórzy dodają do zupy jeszcze jajka i jogurt lub śmietanę

 

 

 

 

 

 










 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Egzotyczne, Leguminy, Tradycyjne, Wegetariańskie, Zupy i oznaczony tagami , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Skomentuj

Czerwone wegetariańskie gołąbki

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (1 głosów, średnia: 5,00 z 5)
Loading...

This slideshow requires JavaScript.

Przyzwyczailiśmy się że gołąbki to ryż z mięsem. Pokażę dziś jak zrobić tradycyjne polskie gołąbki w zupełnie nowej, bezmięsnej odmianie. Czerwona kapusta jest w tym wypadku jedynie atrakcyjnym dodatkiem, równie dobrze spisałaby się tu zwykła kapusta biała. Całość doprawiona pastą tikka masala aby nadać wyjątkowego, indyjskiego charakteru.

składniki:

2 średnie kapusty

0,5 kg ryżu

1 por

2 średnie papryki

250g boczników lub innych grzybów

2 marchewki

1 korzeń pietruszki

1 mały korzeń selera

3 ząbki czosnku

1-2 jajka

2 łyżki pasty tikka masala lub łyżka suszonej przyprawy garam masala

pieprz sól do smaku

papryka suszona w proszku – łagodna lub ostra zależnie od upodobań

Olej lub oliwa do smarzenia

 

Ryż gotujemy na sypko w garnku(nie w torebkach). Gdy gotowy, pozostawiamy pod przykryciem do wystygnięcia.

Aby liście kapusty nadawały się do zawijania gołąbków, należy najpierw ją sparzyć. W dużym garnku doprowadzamy do wrzenia wodę, po czym wkładamy do niej główkę kapust z wyciętym „głąbem”. Parzymy pod przykryciem przez około 5 minut. Czerwona kapusta potrzebuje trochę więcej czasu, można ją spokojnie do 15 minut przytrzymać.

Ostrożnie wyjmujemy z garnka kapustę przy pomocy dużego widelca wbitego w dziurę po głąbie. przekładamy na miskę i zostawiamy do lekkiego ostygnięcia aby się nie poparzyć. Kiedy już ostygnie, delikatnie odrywamy liście uważając aby nie połamać. Jeśli liście są wciąż kruche, należy wsadzić ją na powrót do garnka na kilka minut aż do zmięknięcia. Z każdego liścia ostrym cienkim nożem, tnąc wzdłuż nerwu odcinamy grubiała, twardą nasadę liścia. Po zerwaniu kilku wierzchnich liści wkładamy kapustę na powrót do garnka w celu zmiękczenia pozostałych warstw.

W czasie gdy kapusta się parzy, kroimy wszystkie warzywa w ok pół centymetrową kostkę. Lekko nadgnieciony czosnek w łupince wrzucamy na rozgrzaną na patelni oliwę. Dosypujemy suszoną paprykę i mieszamy. Po chwili zdejmujemy czosnek a na patelnię wrzucamy warzywa korzeniowe a po chwili również świeżą paprykę. Następnie por i na koniec grzyby.

Farsz podlewamy lekko wodą żeby się nie palił, dodajemy pastę masala i pozostawiamy pod przykryciem na kilka minut, dusząc na małym ogniu i redukując do minimum płyny.

Mieszamy zawartość patelni z ryżem, dodajemy jajko i przyprawiamy solą i pieprzem do smaku.

Gołąbki zawijamy, kładąc 2-3 łyżki farszu na liść, następnie od strony zgrubienia zawijamy końcówkę do środka, następnie zawijamy do środka brzegi a na koniec obwijamy wszystko pozostałą częścią liścia.

W garnku lub brytfannie wlewamy cienką warstwę oleju na które układamy lekko sparzone liście kapusty. Również ścianki garnka wykładamy liśćmi Układamy na nich ciasno gołąbki, uważając żeby żaden nie dotykał dna ani ścianek naczynia. Układamy warstwami aż do krawędzi garnka, wierz przykrywamy również liśćmi. Na wierzch kładziemy łyżkę pasty masala i przelewamy ją ciepłą wodą(albo rozrabiamy pastę w kubeczku i wlewamy już zmieszane). Dopełniamy garnek wodą pozostawiając 2-3 cm od krawędzi naczynia.

Gotujemy na małym ogniu przez około 40 minut do godziny. Można podawać z ziemniakami i ulubionym sosem.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bezglutenowe, Dania z ryżu, Tradycyjne, Warzywa, Wegetariańskie i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Skomentuj

Frittata czyli Zapiekanka jajeczna ze szpinakiem i papryka

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (1 głosów, średnia: 5,00 z 5)
Loading...


Szukasz pomysłu na szybkie i zdrowe a przy tym pożywne śniadanie? Frittata to tradycyjna włoska przekąska, podobna do francuskich omletów. We włoskich domach, frittatę robi się ze wszystkiego co wpadnie pod rękę. Często dodaje się pozostały z obiadu, ugotowany makaron. Ten przepis można więc dowolnie modyfikować według własnego smaku.

Składniki:

2 jajka

100-200 g sera. Najlepiej zmieszać kilka rodzajów, w tym wypadku parmezan i gorgonzola.

1 marynowana lub grilowana papryka

3 ząbki czosnku

2 małe suszone papryczki pepperoni

1 opakowanie młodego szpinaku 100g

1-2 łyżki mąki

sól

pieprz i zioła do smaku. Dobrze pasuje rozmaryn, kminek, oregano i cząber ale każdy powinien doprawić jak lubi.

oliwa i/lub olej do smażenia

 

Na oliwię wrzucamy ząbki czosnku w łupinkach i pokruszone papryczki, czekamy aż się lekko zbrązowią. Zdejmujemy czosnek i wrzucamy szpinak zmniejszając ogień żeby się nie przypalił. W tym czasie kroimy paprykę w paseczki lub kostkę, siekamy podsmażony czosnek i dorzucamy całość do szpinaku. Przez kilka chwil jeszcze smażymy, doprawiamy do smaku po czym odstawiamy patelnię.

W misce mieszamy jajka z tartym lub okrojonym drobno serem. Dodajemy 2 łyżki wody i mąkę. Całość należy dokładnie roztrzepać żeby nie było gródek. Mąkę można pominąć, wtedy też nie dodajemy wody. Ciasto będzie wtedy bardzo delikatne i tródniej będzie osiągnąć jednolity, nie rozpadający się krążek

Na czystej, nie przywierającej patelni o małej średnicy, rozgrzewamy trochę oleju i wlewamy ciasto a następnie dodajemy szpinak i pozostałą zawartość drugiej patelni. Drewnianą łyżką delikatnie mieszamy, następnie pozostawiamy całość na kilkadziesiąt sekund żeby się ścięła. Na wierzch przykładamy talerz i odwracamy patelnię. Dolewamy na patelnię odrobinę oleju i powoli zsuwamy frittatę z talerza żeby obsmażyć drugą stronę. W razie potrzeby obrócić jeszcze raz, a następnie zdjąć na talerz i podawać, krojone w trójkąciki jak pizza. Podobnie jak ona, frittata świetnie smakuje z różnymi sosami lub ketchupem

Ten wpis został opublikowany w kategorii Warzywa, Wegetariańskie i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Skomentuj

Placuszki jarzynowe

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (2 głosów, średnia: 3,00 z 5)
Loading...

Każdy kucharz ma czasem problem z pozostałą z bulionu włoszczyzną. Ten prosty przepis pozwoli zagospodarować ugotowane wcześniej warzywa lub to co pozostało z niedzielnego rosołu. Oczywiście można go dowolnie modyfikować dodając gotowane ziemniaki, buraki czy pasternak. Jest to łatwa i szybka przekąska na imprezę albo pożywne śniadanie. Podane z dobrym sosem, np. grzybowym, będą intrygującą, bezmięsną alternatywą kotletów. Można podawać z różnymi sosami, ketchupem lub dipem.

Potrzebny będzie blender, robot kuchenny lub mikser z ostrzami do siekania!

Składniki na ilość placków widoczną na zdjęciach(1 talerz z górką):

  • Porcja gotowanych warzyw: 2-3 marchewki, 2 pietruszki, kawałek selera, i dowolne inne korzeniowe jakie akurat macie pod ręką
  • szklanka mąki – najlepiej razowa, świetne wychodzą z połączenia pszennej i żytniej mąki grubo ziarnistej
  • 2 jajka
  • sól
  • 2 suszone pomidory w oliwie
  • 3 ząbki czosnku
  • masło, ok. 10g – pół centymetrowy plaster standardowej kostki albo 2 łyżki oliwy
  • (opcjonalne)łyżka ajvaru lub innej pasty paprykowej aby nadać orientalnego posmaku
  • przyprawy do smaku
  • szklanka wody lub mleka – jeśli z wodą to warto dodać odrobinę słodkiej śmietanki
  • pół łyżeczki sody lub proszku do pieczenia
  • olej do smażenia

Całość poza mąką wrzucamy do blendera i mielimy na gładką masę stopniowo dolewając wody. Kiedy masa uzyska jednolitą konsystencję, dodajemy stopniowo mąkę uważając żeby ciasto nie było zbyt gęste. Ma mieć gęstość porządnego greckiego jogurtu, po wbiciu łyżka ma stać w miejscu ale na tyle rzadkie żeby mieszać i nakładać łyżką.

Na patelni rozgrzewamy olej uważając żeby się nie zaczął dymić i powoli łyżką nakładamy ciasto tworząc nieduże placuszki. Zbyt duże krążki będzie trudno obracać. Smażymy z obu stron na ciemnozłoty kolor uważając żeby nie przypalić. Zdejmujemy na ręcznik papierowy aby odsączyć z tłuszczu.

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Dania z resztek, Przekąski, Warzywa, Wegetariańskie i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Skomentuj

Zupa paprykowa wegetariańska

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (2 głosów, średnia: 3,00 z 5)
Loading...

Nadchodzą zimne dni, przyda się rozgrzewająca zupka z pieczonej papryki doprawiona mnóstwem aromatycznych dodatków. Jest to wersja bezmięsna ale jeśli ktoś lubi to może dodać kawałek np. wołowiny, jednak zupa jest wystarczająco syta i pożywna bez tego.

  • 2 duże słodkie czerwone papryki i jedna zielona (lub zestaw tri colore jaki często można spotkać w sklepach)
  • 1 średnia papryczka chili lub inna pikantna
  • 3-4 marchewki
  • 2 korzenie pietruszki
  • 1 mały korzeń selera lub kawałek dużego
  • kilka ziemniaków
  • por – kawałek
  • 1 cebula
  • 3 ząbki czosnku
  • gałązka rozmarynu
  • liść laurowy
  • majeranek
  • tymianek
  • cząber
  • estragon
  • czosnek niedźwiedzi
  • mielona kolendra(lub roztarta w moździerzu)
  • śmietanka lub mleko kokosowe
  • sos sojowy
  • sól
  • papryka słodka w proszku
  • przecier pomidorowy(ilość do smaku, ja dodałem ok 150g)
  • oliwa z oliwek
  • woda

Włoszczyznę i ziemniaki obieramy i kroimy. Część można zostawić w całości dla samego wywaru a część drobno pokroić żeby zupa była bardziej syta. Wkładamy do garnka i zalewamy wodą niewiele powyżej warzyw. Gotujemy na dużym ogniu, pod przykryciem do zagotowania. Kiedy zacznie wrzeć zmniejszamy ogień, dolewamy pól litra wody, dodajemy pół łyżki soli, łyżkę sosu sojowego i oliwy. Dorzucamy gałązkę rozmarynu i 1-2 listki laurowe. Pozostawiamy na wolny ogniu do gotowania.

W tym czasie do maksymalnie nagrzanego piekarnika wstawiamy papryki na 5-10 minut żeby zmiękczyć skórkę. Wyjmujemy, obieramy ze skóry, kroimy w krótkie paski. Na patelni szklimy cebulę pokrojoną w drobne piórka i posiekany czosnek, dodajemy do tego pokrojoną paprykę i lekko podsmażamy. Bez wyłączania palnika ściągamy zawartość z patelni i dodajemy do zupy.

Na tej samej patelni dolewamy w razie potrzeby odrobinę oliwy, zwiększamy ogień i wsypujemy paprykę w proszku, kolendrę i pozostałe suszone zioła. Lekko podprażamy do uwolnienia wszystkich aromatów uważając aby nie spalić i zalewamy całość przecierem pomidorowym z wodą w stosunku 3/2. Smażymy aż do zgęstnienia przecieru i rozprowadzając zupą dodać do garnka.

Na koniec w kubeczku rozprowadzamy 2-3 łyżki śmietanki z zupą i dolewamy zwartość do garnka

 

 

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bezglutenowe, Warzywa, Wegetariańskie, Zupy i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Skomentuj

Wegetariańskie leczo z nutą imbirową

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (3 głosów, średnia: 5,00 z 5)
Loading...

W życiu każdego rodzica przychodzi taka chwila, że latorośl pcha się do garów. W ramach wspierania rozwoju naszej małej gwiazdy pozwoliliśmy jej w całości przygotować obiad. Fakt pomagała nam wcześniej w przygotowywaniu potraw, ale samodzielnie jeszcze nic sama nie stworzyła. Więc oto jakie było nasze zdziwienie gdy powstało to wegetariańskie leczo z nutą imbirową. Z czystym sumieniem mogę zapenić że ten przepis wpisze się na stałe do naszej rodzinnej książki kucharskiej, dlatego i śmiało mogę was zachęcić byście sami spróbowali.

Wybraliśmy się na zakupy i oto produkty dobrane przez 10-letnią kucharkę:

2 marchewki

1 nieduża żółta papryka

1 cukinia (raczej mniejsza, lub pół dużej)

Groszek konserwowy 1 puszka (użyta połowa)

rzodkiew biała średnia

Koncentrat pomidorowy

miód

Sok pomidorowy (szklanka)

Kapary

papryka słodka mielona

imbir mielony

Estragon

1 batat

brązowy ryż

 

Przygotowanie:

 

Batata obieramy, kroimy w słupki, i wstawiamy do gotowania. W tym czasie, kroimy paprykę w kostkę i marchewkę w słupki. Wrzucamy razem na patelnię i smażymy aż zmiękną. Następnie dodajemy pokrojoną drobno cukinię i startą rzodkiew. Całość smażymy dalej aż cukinia dojdzie. W międzyczasie rozrabiamy koncentrat z wodą w stosunku 1:1,5 z przewagą wody i dodajemy szklankę soku pomidorowego. Doprawimy sos łyżką miodu, sporą ilością imbiru, papryki słodkiej oraz trochę mniej obficie estragonem. Gdy warzywa na patelni będą gotowe, zalewamy całość sosem, dorzucamy pół puszki groszku, kapary i ugotowanego batata. Dusimy chwilę, gasimy ogień, dodajemy posiekany szczypiorek, mieszamy i zostawiamy na chwilę pod przykryciem. Całość podajemy z brązowym ryżem. Wieżcie mi. Ten przepis warto wypróbować!

 

I kto by pomyślał że ten przepis to dzieło dziesięciolatki.

 

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Dania z ryżu, Inne, Warzywa, Wegetariańskie i oznaczony tagami , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Skomentuj

Jak zrobić Tofu? – to proste!

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (2 głosów, średnia: 5,00 z 5)
Loading...

Ile razy kupione w sklepie tofu potrafiło was rozczarować? Mnie chyba zbyt wiele razy. Więc w głowie zaczął kiełkować pomysł. A co gdyby tak zrobić własne tofu?! No i zaczęło się grzebanie po pokrytych kurzem (przyznaję się, dawno tam nie sprzątałam) książkach kucharskich. Lektura by poznać podstawy, bo przyznam się szczerze nigdy wcześniej nie robiłam tofu, a wyjaśnienie że robi się je z soi, uważałam za wystarczające. Tu biję się w pierś i proszę o wybaczenie dla mej ignorancji. Jednak dla was moi kochani nadrabiam niewiedzę i oto jest. TOFU – domowe i pyszne. Jak nie wierzycie spróbujcie sami.

TOFU

Składniki:
350g soi
5,4 l wody
Ok. 5 cytryny (trzymaj ze 2 cytryny w zapasie)
sól

Soję namoczyć na noc. Następnego dnia znaleźć duży garnek (bardzo się przyda) odcedzić i zmiksować z 4 litrami zimnej wody.

Na dużym garnku ułożyć wyłożone gaza sito. Odcedzić na nim zmiksowaną mieszankę i dobrze odcisnąć. To, co pozostało na gazie przełożyć z powrotem do miski i ponownie zmiksować z  resztą wody. czynność z sitem powtórzyć. Zawartość garnka to mleko sojowe w stanie surowym (Cassper i jego kolega uważają że pachnie jak klej do tapet – pozdrawiam Cię Krzysztofie), To co mamy zebrało nam się na sicie to okara (można zrobić z niej kotlety sojowe, pasztety lub jako bazę do Piast sojowych!). Mleko gotujemy do wrzenia, by pozbyć się jego surowego smaku (jeżeli zastanawiacie się czy mleko sojowe potrafi wykipieć, to odpowiedź brzmi – TAK!). Korzystając z chwili, wyciśnijmy sok z cytryn (nie zapomnij patrzeć na garnek czy mleko nie kipi!)

Mleko zdejmij z ognia, gdy się tylko zagotuje i  dodaj do niego sól i sok z cytryn, mieszaj delikatnie by całość mogła się dobrze rozejść. Mleko powinno zacząć się ścinać – mówiąc najprościej powinno rozdzielić się na białe grudki (tofu) i niemal przezroczystą ciecz (serwatka). Jeśli mleko słabo się ścina, a płyn wciąż jest biały, sięgnij szybko po zapasowe cytryny. Zawartość garnka odcedzić na sicie wyłożonym gazą i pozostawić, aż tofu nieco ostygnie. Następnie za pomocą gazy dobrze je odcisnąć. Pozostawić w gazie i włożyć do lodówki, aby ser stężał. Ser potrzebuje na stężenie zostać w lodówce na całą noc.

Czy byłabym sobą, gdybym nie postarała się coś zmienić? Może i bym była, ale że gotuję zawsze od zupy strony to do jednej z 2 kostek tofu dodałam trochę czarnuszki – to był strzał w dziesiątkę! A co dodam następnym razem? Suszone pomidory? Oliwki? Świeżą bazylię lub kolendrę? Nie wiem, ale na pewno będę próbować! A wy?

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bezglutenowe, Inne, Leguminy, Porady, Wegetariańskie i oznaczony tagami , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Skomentuj

Lekki letni bigos z cukini i dyni

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (6 głosów, średnia: 5,00 z 5)
Loading...

O tej porze roku (sierpień) zbiera się plony cukini, dyni, kabaczka, marchwi, papryki i pomidorów. Są one też najtańsze w sklepach o tej porze. Nie wielkim kosztem można więc wykonać tą pyszną letnią potrawę, która w nadmiarze może być przechowywana na później, zamrożona lub w zapasteryzowanych słoikach. Mięso jest tu ze względów skojarzenia z tradycyjnym bigosem. Z powodzeniem można się pokusić o wersję wegetariańską, wykorzystując grzyby, których o tej prze roku, również nie powinno brakować. Chociaż tu wszystko zależy od pogody :)
Nie do końca jest to bigos, przypomina trochę leczo a trochę rozgotowany ratatuile. Jak zwał tak zwał, nie nazwa się liczy a smak

Składniki:

5 młodych cukiń

mała dynia

3 marchewki

4 młode cebulki

250 gram nietłustej kiełbasy (np. Drobiowa)

250 g schabu lub szynki ew. filety drobiowe

3 papryki

2 średnie pomidory

2 ząbki czosnku

zioła(najlepiej świeże): natka pietruszki, bazylia, lubczyk, tymianek

sól, pieprz do smaku

Wykonanie:
Cukinie, dynie i marchewki, po uprzednim wyczyszczeniu i obraniu, w przypadku marchwi, tarkujemy na tarce o grubych oczkach. Tej do warzyw. Radzę wziąć dużą miskę bo trochę tego będzie. Posypujemy solą i mieszamy, najlepiej ręcznie. Zostawiamy do przegryzienia.

Kroimy pozostałe składniki w kostkę, cebulkę drobno, paprykę średni a mięso i kiełbasę na większe kawałki. Czosnek siekamy drobno. Podobnie zioła.

W dużym garnku wlewamy trochę oliwy na dno wrzucamy czosnek i szklimy. Następnie dodajemy tarte warzywa wraz z sokiem. Jeśli się nie mieszczą to można partiami, zmniejszają swą objętość w miarę gotowania. Na małym ogniu gotujemy często mieszając.

Na patelni rozgrzewamy olej i wrzucamy paprykę. Można zrobić wersję ostrzejszą i dodać kilka chili. Smażymy na miękko ale nie przypalamy. Dodajemy do garnka bez tłuszczu, na który, wkładamy mięso i kiełbasę, wraz z cebulką, dodaną odrobinę później. Kiedy te zaczną się złocić, dodajemy rozdrobnione pomidory i zasmażamy mieszając, na średnim ogniu aż pomidory się rozprażą.

Na sam koniec dodajemy posikane zioła i rozprowadzamy, wlewając płyn z garnka, przy pomocy chochli. Dodajemy do garnka, doprawiamy solą i pieprzem i dusimy jeszcze kilka minut pod przykryciem na małym ogniu. Podajemy ze świeżym pieczywem

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bezglutenowe, Inne, Mięsa, Potrawy mięsne, Przetwory, Sezonowe, Warzywa, Wegetariańskie i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Skomentuj

Croche’ – Czyli włoskie paluszki „krokieciki” ziemniaczane

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (5 głosów, średnia: 4,20 z 5)
Loading...

Przedstawiamy kolejną potrawę rodem z półwyspu apenińskiego. Croche’ to popularna we włoszech przystawka z bardo długą tradycją. Jak wszystkie włoskie dania, jest proste a za razem bardzo smaczna.

Potrzebujemy:
Ziemniaki, całe ze skórą umyte.
sól, pieprz do smaku
Ser do nadzienia, najlepiej mozzarella
Mąka pszenna lub ziemniaczana w razie potrzeby.
1 jajo do ciasta i jajka do panierki
bułka tarta
Olej do smażenia

Ziemniaki dokładnie myjemy i gotujemy ze skórką, „w mundurkach”. Odlewamy i zostawiamy do ostygnięcia na sicie. Następnie obieramy ze skórki, miażdżymy na gładką masę, dodajemy 1 jajko i doprawiamy solą i pieprzem. Jeżeli ciasto jest zbyt rzadkie dosypujemy mąki i zagniatamy aż uzyskamy jednolite, nie rozpadające się ciasto. Im mniej mąki tym lepszy smak ale od rodzaju ziemniaków zależy czy i ile będziemy musieli dodać.

Ręce zwilżamy olejem i formujemy z ciasta pół-wałeczki, w środek których wkładamy kawałek mozzarelli lub innego sera. Na koniec zagniatamy szczelinie ciasto wokół sera żeby nie wyciekało podczas smażenia. Zamiast sera można zastosować inne nadzienie lub całkiem z niego zrezygnować.

Wałeczki obtaczamy w jajku a następnie w bułce tartej, układamy na tacy podsypanej mąką lub bułką i wstawiamy do lodówki na kilka godzin. Kiedy nasze krokieciki stwardnieją w lodówce, rozgrzewamy olej w garnku, głębokiej patelni lub frytkownicy i smażymy na głębokim oleju jak frytki. Przy wyciąganiu warto układać je na ręczniku papierowym aby osuszyć z tłuszczu.

Croche’ to doskonałą przystawka lub przekąska na imprezy. Świetnie pasuje do frytek i innych smażonych przekąsek. Można je też zamrozić zapanierowane i szybko podsmażyć, kiedy potrzebujemy zrobić coś na szybko.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Przekąski, Wegetariańskie i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
1 komentarz

Parmigiana czyli bakłażany zapiekane z serem

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (4 głosów, średnia: 4,00 z 5)
Loading...


Do sklepów powoli wracają sezonowe ceny warzyw. Zwłaszcza bakłażanów i cukiń, które poza sezonem bywają koszmarnie drogie. Korzystając z tego „urodzaju” proponuję potrawę z kuchni włoskiej. Na północy raczej jej nie skosztujecie, jest to potrawa charakterystyczna dla południa półwyspu apenińskiego. Jak to zwykle w kuchni włoskiej bywa, jej odmiany znacznie się różnią zależnie od pochodzenia. Wersja którą prezentuję oparta jest na tradycyjnej neapolitańskiej parmigianie, takiej jak neapolitańczycy jadają w domach od wieków pod nazwą ‚A parmigiana ‚e mulignana lub z włoskiego ‚Parmigiana di melanzane’.

Składniki:

* 2 dorodne bakłażany
* 1 cukinia, podobnej wielkości
* 300g sera wędzonego – w oryginale provola affumicata ale w polsce ciężko dostać więc posłóżylem się gołką góralską
* 300g mozzarelli
* 200g tartego parmeanu – tego też nie miałem więc zastąpiłem twardym polskim serem
opakowanie przecieru pomidorowego – ważne by był to przecier nie koncentrat. Najlepiej włoska passata di pomodoro w butelce
* 1 cebulka
* sól, pieprz, bazylia
* olej lub oliwa
* szklanka białego wina, Do słodkiego przecieru wytrawne do kwaśniejszego półwytrawne lub półsłodkie

Bakłażany i cukinie kroimy w pół centymetrowe plastry lub pasy. Smarujemy przy pomocy pędzelka oliwą z obu stron, kładziemy na patelni grilowej lub grilu i opiekamy na złocisto po obu stronach. W domowych warunkach można użyć zwykłej patelni ale warzywa naciągną za wiele tłuszczu, przez co potrawa będzie zbyt ciężka. Ewentualnie można spróbować rozprażyć w piekarniku.

Cebulkę drobno siekamy i szklimy w garnku na małej ilości oliwy. Uwaga – sos będzie mocno chlapać dlatego warto wybrać najwyższy garnek jaki mamy w kuchni. Zalewamy przecierem, sypiemy ok pół łyżeczki soli(lepiej nie przesadzić bo ser też jest słony) i doprowadzamy do wrzenia. Zmniejszamy ogień i gotujemy powoli *ragu’ przez co najmniej godzinę, co jakiś czas dolewając troszkę wina. Kiedy już osiągniemy odpowiednią gęstość(konsystencję gęstej śmietanki) zdejmujemy z ognia i doprawiamy bazylią.

Na dno blachy lub żaroodpornego naczynia(Świetnie nadają się ceramiczne garnuszki do zapiekania na jedną porcję, zwłaszcza jeśli chcemy podać tę potrawę gościom gdyż z większej blachy trudno jest wydzielić atrakcyjną wizualnie porcję na talerz) wlewamy cienką warstwę sosu. Układamy warstwę bakłażana i zasypujemy serem. Można pomieszać sery albo dawać na każdą warstwę inny. Układamy kolejne warstwy aż do wyczerpania składników. Ostatnią warstwę zalewamy sosem i posypujemy z wierzchu parmezanem i lub resztą serów. Przystrajamy bazylią lub inną zieleniną – ja użyłem szczypiorku.

Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni Celsiusza na 40 do 50 minut.

Podawać z chlebem i oczywiście białym winem.

* Ragu’ tradycyjne określenie gęstego, pomidorowego sosu, odparowywanego przez długi czas na małym ogniu z dodatkiem wina , cebuli lub czosnku i czasem mięsa mielonego. Ragu’ jest podstawą wielu tradycyjnych włoskich dań jak parmigiana, canelloni czy lasagne. Włosi robią ragu’ przez kilka godzin, tradycyjnie pozostawiano gar z sosem na palenisku na całą noc aż do wygaśnięcia ognia nad ranem.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bezglutenowe, Warzywa, Wegetariańskie i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Skomentuj