Biała rzodkiew marynowana

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (5 głosów, średnia: 4,20 z 5)
Loading...

 

 

pęczek białej rzodkiewki

cebula

gorczyca

kolendra – nasiona

cukier

czerwony pieprz

sól

przegotowana letnia woda

kilka liści lubczyku, lekko podsuszonego

Ocet jabłkowy

Biała rzodkiew to bardzo ciekawe warzywo, świetnie rośnie w naszym klimacie i ma mnóstwo zastosowań kulinarnych. Jest idealnym dodatkiem do dań azjatyckich, zwłaszcza kuchni japońskiej. Jest bardzo wdzięcznym składnikiem, gdyż w sosie czy zupie traci swą ostrość, a chłonie smak potrawy. Jednakże plon może nas czasem zaskoczyć obfitością, tak że nie jesteśmy w stanie tego przejeść. Przydatność do spożycia, jak każde warzywo, ma krótką. W takich wypadkach z pomocą przychodzą marynaty. Jeżeli nie masz ogrodu możesz użyć kupnej. Jest bardzo tania. Najlepiej kupionej na targowisku w sezonie, wtedy mamy pewność że pochodzą od lokalnego rolnika a nie plantacji w chinach.

Marynować można prawie wszystko i tylko od wyobraźni zależy jaki smak przyjmie marynata. Jedni lubią słodsze inni na ostro, jeszcze inni lubią jak im kwas wykrzywia twarz. Dlatego nie podaje na początku proporcji składników. Doświadczeni „marynarze” dobrze wiedzą co dalej i mogą skończyć czytanie w tym miejscu.

Ale nie każdy ma doświadczenie w marynowaniu i potrzebuje do tego wskazówek. Opisuje więc i objaśniam, jak powstały te cudeńka widoczne na zdjęciu. Jest to wersja słodko kwaśna, podobna do tej, jaką stosuje się do młodych ogórków. Dodatek czerwonego pieprzu nadaje pikanterii i ciekawego aromatu.

Na początek będziemy potrzebowali słoików. Nie muszą być nowe, takie po koncentracie czy oliwkach idealnie się nadadzą a przy tym zadbasz o środowisko, nie wyrzucając zbędnego szkła. Słoki dokładnie myjemy. Jeżeli etykieta schodzi łatwo można ją usunąć, jak nie to odejdzie we wrzątek. Kolejny krok to włożenie słoików wraz z pokrywkami do dużego garnka z wodą, łyżką octu spirytusowego(lub innego, odpowiednio więcej) i stróżką płynu do naczyń. Doprowadzamy do wrzenia. Uwaga na pianę, może wykipieć. Po kilkudziesięciu minutach wszystkie etykiety i niedomycia, a co najważniejsze – wszystkie bakterie znikną.

W czasie gdy słoiki się gotują, czyścimy rzodkiew. Najlepiej się to robi szorstką stroną gąbki do naczyń. Koniecznie nowej, nie używanej. Pod bieżącą wodą. Skrobanie lub obieranie pozbawiło by nas cennej i smacznej skórki. Po dokładnym oczyszczeniu kroimy w plastry o grubości około pół centymetra. Można też zrobić wersję sałatkową i pokroić w cienkie plasterki.

Marynata. W mojej wersji, proporcje wynoszą 1 do 4. Na 600 ml wody 200 ml octu jabłkowego. Płaska łyżka soli i 2 łyżki cukru. Przyprawy sypię na oko więc każdy słoiczek ma swój własny charakterek.

Wyjmujemy słoiki na ręcznik, zostawiamy do ostygnięcia i oczyszczamy ręcznie z resztek etykiet. Opłukane słoiki raz jeszcze wyparzamy, tym razem czystą wadą i tylko kilka sekund.

Wkładamy na dno jeszcze ciepłych słoików, pokrojoną cebulkę, wsypujemy przyprawy i wkładamy kawałki rzodkiewki. Wciskamy gałązkę lubczyku i zalewamy marynatą zostawiając 1-2 mm powietrza. Odrobina cebuli na wierzchu  dociśnie żeby rzodkiewka nie wypływała ponad zalewę.

Dokładnie zakręcamy, obracając upewniamy się że nie ciekną i pasteryzujemy, gotując zalane do 3/4 wysokości najniższego, przez około pół godziny.

Do spożycia nadają się po tygodniu ale jak wino, im starsze tym lepsze. Słodko-kwaśne rzodkieweczki z korzennym aromatem, przemile zaskoczą wasze podniebienia.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Przekąski, Przetwory, Warzywa, Wegetariańskie i oznaczony tagami , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „Biała rzodkiew marynowana

  1. Pingback: Rzodkiewka kiszona | Smak Od Kuchni

  2. Pingback: Tatar ze Śledzia | Smak Od Kuchni

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>